sobota, 14 lutego 2015

DWUNASTA WARSTWA, Olaf Tumski







Tytuł: Dwunasta warstwa
Autor: Olaf Tumski
Data I wyd.: 2012 (ebook)
Wydawnictwo: e-bookowo
Ilość stron: 271 
Uwagi: ebook

Dwa słowa: (nie)znajome (czaso)przestrzenie






Odczuwam dziwny i odrobinę przerażający brak części pamięci odpowiedzialnej za przechowywanie wyglądu miejsc, rzeczy i ludzi. Nie pamiętam kolorów, układów uliczek ani nazw. Rozpisuję sobie mapy i nigdy nie wiem, w co byłam ubrana dwa dni wcześniej - co dopiero mówić o zapamiętywaniu rysopisów czy cech charakterystycznych! Mój umysł wypiera wszystkie niezwykle przydatne w życiu informacje jak świetnie zaprojektowany system samozagłady. Tym większą przyjemność sprawiało mi czytanie powieści, która dzieje się w moim studenckim mieście, Poznaniu, choć jednocześnie...wcale się tu nie dzieje. Nie czułam się zobligowana do kojarzenia wszystkich elementów przestrzeni, choć jednocześnie od samego spojrzenia na okładkę czułam się z miejscem akcji związana.

Dwunasta warstwa rozgrywa się w świecie przyszłości. Jest 30 rok Ery Doskonałości, co wróży całe mnóstwo...doskonałości. Na miejscu Poznania wybudowano Nowy Londyn, a pamięć o przeszłości skrzętnie zmieniono, spłycono, zatracono. Zbiorowa świadomość przechowuje jedynie wiedzę o wojnach i chorobach męczących świat w XXI wieku. Porządek i pokój trwają w czasie obecnym dla bohaterów powieści, objawione dzięki Doskonałym, daleko wyewoluowanym istotom, które uratowały ludzkość przed katastrofą.

Ale nie po raz pierwszy stajemy oko w oko z dość oczywistym podejrzeniem, że nie wszystkim taki układ rzeczy może się podobać. I tu istnieją jednostki, które zadają pytania. Co działo się wcześniej, przed XXI wiekiem? Skąd są Doskonali? Czy tak bardzo różnią się od ludzi? Jak wyglądało miasto przed ustanowieniem Nowego Londynu?

Nie są to Igrzyska śmierci ani Niezgodna, a jednak automatycznie skojarzyłam utwór Tumskiego z innymi znanymi mi dystopiami. Bo nie ma wątpliwości, że z dystopią mamy tu do czynienia. Z naszą swojską dystopią, a jednocześnie z powieścią o dużej swobodzie dowolności. Świat w Erze Doskonałości podzielony jest na Strefy Kontynentalne, a ludźmi rządzi rygorystyczna hierarchia. Na jej czele są Niemal Doskonali, następnie W Połowie Doskonali, a na samym końcu Reszta Populacji, której głównym zadaniem jest pozostawienie myślenia tym, w których dostrzeżono potencjał doskonałości. Interesujące i godne uwagi jest to, że taki układ społeczno-polityczny istnieje od zaledwie trzydziestu lat - a więc wciąż można spotkać osoby, które urodziły się w innych czasach, które, choć poddane przymusowej nauce nowego porządku, nadal niosą w sobie wspomnienia swojego dzieciństwa lub postpamięć o zdarzeniach z młodości swoich rodziców.

Przyznaję, że choć nie poczułam się emocjonalnie przywiązana do którejkolwiek z postaci, zainteresował mnie sam pomysł i koncept tej powieści. Ta książka dobrze się dzieje i w niej też znajdziemy całkiem sporo rzeczy, które zadziały się w sposób interesujący. Jesteśmy, dzięki narracji, obserwatorami poczynań dwóch bohaterów powieści. Falun, trzydziestoletni mieszkaniec Nowego Londynu z zaciekawieniem bada pozostałości dawnych czasów, choć nie jest skory do buntów. Jednym z jego wykroczeń przeciw obowiązującemu prawu jest oglądanie zdjęć nieistniejącego już Poznania i fascynacja dawnym budownictwem. Dziwne i podejrzane rzeczy dzieją się wokół niego - a on zdaje się być w nie wplątany wbrew swojej woli.

Drugą główną postacią powieści jest Florencja. Jej wątek sprawił mi nieco więcej problemu, bo wydarzenia, w których brała udział, zburzyły nieco moją wizję książki i możliwego nurtu akcji, którą, z niewiadomych przyczyn, stworzyłam sobie na początku czytania i uznałam za najbardziej prawdopodobną. Elementy fantastyki naukowej, charakterystyczne dla fragmentów z udziałem Faluna, w rozdziałach Florencji stały się bardziej...oderwane? Nierzeczywiste? Skreślające przestrzeń i czas w bardzo zaskakujący sposób? Konwencja została naruszona, a czas... czas przestał należeć do jakiegokolwiek stałego terminu. Okazuje się bowiem, że może on ulec fragmentaryzacji, a niektóre z jego odbić powracają w formie, która zawieszona jest między tęsknotą za czymś, co niedostępne, a wyobrażeniem utkanym z pozornie niewinnych, zapomnianych fotografii.

Wyczuwałam czasem w tej powieści trochę niepewności w budowie dialogów, brakowało mi też chwil, w których można dać się porwać głównym bohaterom, większej intensywności narracyjnej. Tego, co sprawia, że człowiek nie chce się oderwać od powieści. Ale świetnie sprawdził się podział akcji na fragmenty opisujące różne perspektywy zdarzeń, często odnoszące się do przeszłości, fragmenty niejednokrotnie krzyżujące się w sposób, dzięki któremu nasza wiedza o wydarzeniach staje się pełniejsza.

Florencja być może posiada moc, Moc, która ma siłę utrwalenia pamięci o przeszłości, a Falunowi być może stróżuje tajemniczy ktoś, kto chce mu uświadomić prawdziwą historię świata... No i co z tym Ametystem, który pojawia się jakby znikąd i okazuje się bardzo ważną częścią świata przedstawionego?

Nie mogę napisać nic więcej. Tej książce warto się przyjrzeć jak osobliwej ciekawostce.


ZA KSIĄŻKĘ DZIĘKUJĘ OFICYNIE WYDAWNICZEJ RW2010

7 komentarzy:

  1. Wszystko, co opowiada o przyszłości, jest dla mnie ciekawe :) nie wiem sama, jak podejść do tej książki, ale mam nadzieję, że będę miała okazję przeczytać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie wiem jak podejść do tej książki. Ale lubię czasem przeczytać coś właśnie takiego. Nie genialne, ale z pomysłem.

      Usuń
  2. Skoro warto się jej przyjrzeć, to nie wykluczam, że kiedyś to zrobię :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Swietna książka, chyba też ją przeczytam :)
    Pisałaś że lubisz seriale - polecam Misję Afganistan :P
    Pozdrowienia Kakna :)
    http://ps-kakna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Mega, zaciekawiła mnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Książka sama w sobie jest ciekawa, ale tak poza tym, to muszę powiedzieć, że ja tam nie lubię ebooków.
    Zapraszam do mnie: http://chcecosznaczyc.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ebook ebookowi nierówny! Osobiście polecam czytniki książek elektronicznych, bo czytanie np. na tablecie jest tragiczne. ;)

      Usuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...