wtorek, 17 lutego 2015

Nie samą książką człowiek żyje. Seriale: WSTĘP



Zaczęło się od głupiego gadania. Właściwie większość rzeczy zaczyna się od głupiego gadania. Jak człowiek byłby mądrzejszy, to by się w końcu nauczył, że głupie gadanie zazwyczaj do czegoś prowadzi, taka jego natura. Problem w tym, że głupie gadanie się dzieje, stąd nieporozumienie między oczywistością a wiedzą.

A więc zaczęło się od głupiego gadania pod tytułem: "założę się, że...". Uwaga, spoiler alert: przegrałam. Okazuje się bowiem, że oglądam/ałam więcej seriali niż moja BFF.

Nie wiem gdzie konkretnie umiejscowić początek tej historii. Były przecież Czarodziejki na Polsacie, był czas Xeny, wojowniczej księżniczki i Robina z Sherwood. Lata 90-te to wysyp filmów i seriali, które zawsze będę wspominać z uśmiechem na ustach. I dziś zdarza mi się oglądać te cuda - efekty specjalne, gra aktorska, dialogi, nawet sposób żartowania był charakterystyczny.

Później, to pamiętam już lepiej, nadeszła era Zagubionych. I był to pierwszy serial na którego odcinki rzeczywiście czekałam i regularnie śledziłam je w telewizji. Żadnego oszukiwania - albo siedziałam przed ekranem o odpowiedniej godzinie, albo odcinek przepadał.

Tak naprawdę seriale zaczęłam oglądać na studiach. Skończyły się przypadkowe epizody w tv i próby domyślania się, o co chodzi. Nabyłam już fragmentaryczną wiedzę o ER, Chirurgach i Housie, o Przyjaciołach i kilku innych zagranicznych, starszych produkcjach (Gliniarz i prokurator, moja miłość). W końcu nadszedł czas na nieposkromione, a absolutnie skrajne nadrabianie całych sezonów, odcinek po odcinku, całymi popołudniami i nocami...

Statystyki alarmują. Dotychczas miałam do czynienia z co najmniej 37 (sic!) serialami.

Aktualnie oglądam
1. Grey's Anatomy
2. Scandal
3. 2 Broke Girls
4. Big Bang Theory
5. Modern Family
6. How To Get Away With Murder
7. Vikings
8. House of Cards
9. Game of Trones
10. Sherlock
11. NCIS
12. NCIS: New Orleans
13. Agents of S.H.I.E.L.D.
14. Penny Dreadful
15. Salem
16. The Walking Dead
17. The Leftovers

Seriale zakończone (obejrzane w min. 90%)
18. How I Met Your Mother
19. Friends
20. Charmed
21. Lost
22. Black Mirror
23. Lie to Me
24. Glina 
25. The Tomorrow People

Zrezygnowałam (po obejrzeniu minimum jednego sezonu)
26. The Killing
27. True Detective
28. Hannibal
29. True Blood
30. Californication
31. Pretty Little Liars
32. Prison Break
33. The Tudors
34. 4400
35. H2O: Just Add Water
36. Revenge
37. Heroes

A przecież seriale wciąż "się robią" i nieustannie mam chrapkę na coś nowego. Ostatnio chodzą za mną: Marvel's Agent Carter, Fortitude i Wallander, a to na pewno nie koniec. Bo czy możemy mówić o jakimkolwiek usatysfakcjonowaniu i możliwości zakomunikowaniu samemu sobie: STOP! JUŻ DOŚĆ!, skoro serial zaczyna powoli, ale sukcesywnie, wygryzać film i zajmować pierwsze miejsce na piedestale tworów ruchomego ekranu? Nie oszukujmy się - seriali będzie coraz więcej, staną się jeszcze bardziej urozmaicone i przygarną w swoje ramiona wszystkie ważniejsze ikony kina. Lub stworzą nowe, swoje własne. Już to robią.

Tak, tak, moi drodzy. Serial to przyszłość. Serial, czyli twór, który może zastąpić spotkania rodzinne czy wypady z przyjaciółmi - bohaterowie seriali są tak konstruowani, by wywoływać w nas więcej emocji niż cokolwiek innego. Seriale owijają nas sobie wokół palca, seriale dostosowują się do naszych najbardziej skrytych zainteresowań czy marzeń i...

Trwają. Trwają. Trwać będą.

Moje filmowo-serialowe fascynacje można śledzić tutaj. Planuję napisać jeszcze kilka razy coś o serialach - tych, które oglądam, które rzuciłam, które śnią mi się po nocach. Ale...co Wy na to?

Pogadajmy o serialach. 

21 komentarzy:

  1. Zrezygnowałas z Prison Break? To taki inteligentny serial! Ja oglądałam dwa razy i zawsze na koniec ryczałam :D do Pretty Little Liars nie mogłam się przekonać, próbowałam 3 razy, za 4. zaskoczyło i w miesiąc oglądnęłam 5 sezonów. Ciągnie się za długo, ale jest fajny. Na Lost też miałam fazę :) i CSI, i Czarodziejki, i Xenę. Pierwszy serial z dziecinstwa - Wyspy Piratów. No i ta Xena. A potem Zbuntowany Anioł.
    Dziś na bieżąco oglądam też kilka seriali. I ciągle się gryzę, ile czasu marnuję. Ugh. Ale masz rację, seriale to przyszłość. Ja za filmami jakoś nie przepadam, śledzę jedynie ekranizacje ksiązek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja Pretty Little Liars porzuciłam dokładnie po jednym sezonie i już nigdy po niego nie sięgnę, nie dla mnie.

      Zapomniałam zupełnie o "Zbuntowanym Aniele", jak mogłam! :o

      Nie uważam natomiast seriali a czas zmarnowany. Raz, że dowiaduję się dzięki nim wielu ciekawych rzeczy; dwa, że poznaję dzięki nim nowych ludzi; trzy, że uważam je za naprawdę rozrywkę na poziomie. Nie wszystkie, rzecz jasna. Ale już dawno stwierdzenie: "Oglądam seriale" przestało być zawstydzające. ;)

      Usuń
  2. Ty oglądasz NCIS i NCIS: Nowy Orlean, a ja codziennie nie mogę się oprzeć odcinkom Agentów NCIS: Los Angeles....
    Ciągle wracam do odcinków Castle... i szperam, gdzie obejrzeć kolejne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Korci mnie NCIS: Los Angeles, ale chyba zostawię sobie nadrabianie tego serialu na wakacje ;)

      Usuń
  3. Kocham pierwszy sezon Prison Break ale kolejne mnie zabiły.. tragedia więc często teraz oglądam po prostu pierwszy sezon i potem od nowa ^^ wszystkie pomysły Scofielda znam na pamięć :D
    Gra o Tron - oglądam!
    Grey's Anatomy - czy nagrywają jeszcze coś nowego?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwszy sezon Prison Break był mega, później miałam dość kombinowania, więc wolałam skończyć, póki jeszcze uważałam ten serial za dobrą rzecz.

      Grey's Anatomy - wciąż kręcą nowe odcinki. Aktualnie 11 sezon. W planach jest jeszcze minimum jeden (ale mam nadzieję, że na tym się skończy, już dość!).

      Usuń
  4. Także sporo oglądam i odkrywałam, że bardziej wyczekuję seriali niż premier kinowych! Kiedyś było dokładnie na odwrót! XD Och, też pamiętam Xenę :D A był nawet taki jeden odcinek (crossover) z Herkulesem :D
    Aktualnie oglądam: Arrow, The Flash, The 100, TVD, Reign, Eye Candy (nowy, bardzo polecam!) a także PLL ale to już raczej z przyzwyczajenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Herkulesa też oglądałam <3
      Arrow i The Flash obijają mi się często o uszy, więc obstawiam, że też w końcu zacznę je oglądać xD
      Eye Candy? Już idę obczajać, bo jeszcze o tym nie słyszałam!

      Usuń
  5. Doszłam do wniosku, że nie jest ze mną tak źle - aż tyle ich nie oglądam.Teraz czekam na nowe odcinki Sherlocka, Wikingów i Gry o Tron. Poza tym oglądałam parę sezonów Housa, Lost i NCIS, Pozostawionych. Ostatniego dalej oglądać nie będę, chyba że wcześniej niż pojawi się kolejny sezon przeczytam książkę i uznam, że warto - niezbyt mi podeszli. Przyjaciół kiedyś oglądałam, Bing Bang Theory parę odcinków... Za to kilka pozycji z Twoich list mam w planach nadrobić :D
    Oglądałam jeszcze Glee - pierwsze sezony super, ale im dalej tym gorzej. "Dynastia Tudorów" też mnie kusi.

    Faktem jest, że seriale są coraz lepsze i już nie kojarzą się z tasiemcami typu "Zbuntowany Anioł" :D Coraz częściej łapię się na tym, że wolę je od filmu. Trwają dłużej i ma to spory wpływ na jakość - często więcej zwrotów akcji, lepiej przedstawione wątki i postacie.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o "Pozostawionych" - książka obejmuje pierwszy sezon serialu. I sporo rzeczy się różni, choć podobał mi się zarówno klimat serialu jak i książki.

      Najbardziej podoba mi się w serialach to, że właściwie trudno znaleźć jakąś dziedzinę, o której jakiś serial jeszcze nie powstał. A jeśli takie dziedziny istnieją, to szybko zostają wykorzystane.

      Usuń
  6. Jeśli miałbym powiedzieć, że nie oglądam seriali, to kłamałbym, ale wstyd się trochę przyznawać, że w każdy poniedziałek i wtorek wyczekuję "M jak miłość" :D Z seriali , które wymieniłaś oglądam jedynie NCIS. Wspaniałe ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam zadziwiająco dużo osób, które oglądają "M jak miłość"!

      Usuń
  7. Jak można zrezygnować z "Hannibala"? Nie rozumiem;)
    Sama jakoś nie potrafię się wciągnąć w regularne oglądanie seriali... nie wiem, z czego to wynika. Jak ogarniasz tyle tytułów jednocześnie?;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm... jakoś nie wciągnęłam się w "Hannibala". Czasem zaczynam kilka seriali i...wygrywa najlepszy.

      A tytuły ogarniam dzięki aplikacji na smartfona. Zaznaczam sobie obejrzane odcinki i mam info o premierach, więc idealnie!

      Usuń
  8. Uwielbiam seriale xD Filmy rzadko oglądam, ale seriale są wpisane w mój tygodniowy grafik. Śledzę ich bardzo dużo, choć chyba nie aż tak wiele jak Ty (albo po prostu oglądam jeszcze inne, których u Ciebie nie znalazłam, całkiem możliwe... ). Niemniej jednak nie wyobrażam sobie życia bez seriali niemalże w takim samym stopniu, jak nie wyobrażam sobie życia bez książek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam do nich dokładnie to samo podejście. :D

      Usuń
  9. Niech Agentka Carter za Tobą nie chodzi, bierz się za nią:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Z oglądanych przez Ciebie seriali oglądałam i nadal oglądam The Walking Dead, Resztę albo mam w planach, albo nie zamierzamoglądać :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bez seriali nie mogę żyć! "Grey`s anatomy" - moja wielka miłość :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Once Upon A Time! Cudowności <3
    Koniecznie zobacz!

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...