niedziela, 15 lutego 2015

W hiperTEKŚCIE: luty

źródło: grafika google
Hipertekst to nielinearna i niesekwencyjna organizacja danych - tekst rozbity na fragmenty, które na wiele sposobów połączone są ze sobą odsyłaczami. (źródło)
Wierzę, że żyjemy w hipertekście. Oto przegląd artykułów, notek, recenzji, stron i innych linków, na które mniej i bardziej przypadkowo natknęłam się w ostatnim czasie.

Sponsorem tej listy w dużej mierze są moje przygotowania do zaliczenia ze Współczesnego życia literackiego. Przedmiot ten obejmował literaturę po roku 1989 - nie tylko polską, ale też zagraniczną, taką, która odbiła się jakimś echem w naszym kraju. W trakcie zajęć czytaliśmy więc zarówno Pióropusz Pilota jak i Mapę i terytorium Houellebecqa, a nawet Grę o tron Martina i Pięćdziesiąt twarzy Greya. Z tej okazji chciałabym polecić Wam:

Ponieważ w liście lektur do zaliczenia umieściłam Księgi Jakubowe, nie mogłam się obyć bez przypomnienia sobie najważniejszych faktów dotyczących pisarstwa Olgi Tokarczuk. Artykuł ten polecam wszystkim, którzy chcą się dowiedzieć, które części jej prozy są niezmienne, a co ulega rozwojowi. Ważne pojęcie na dziś: "proza środka".

"Księgi Jakubowe", czyli dwieście lat samotności. Recenzja nowej książki Olgi Tokarczuk (wyborcza.pl)
Jeśli komuś trzeba przedstawiać Przemysława Czaplińskiego, pozwolę sobie powiedzieć tylko tyle, że to bardzo ważna postać w świecie współczesnej krytyki literackiej, swego czasu wchodząca w skład jury nagrody literackiej Nike. W tym tekście fantastycznie opisuje wszystko to, co w Księgach Jakubowych istotne. Nazywa rzeczy, które można było dostrzec, ale które trudno nazwać samodzielnie, a także interpretuje fakty, które w natłoku różnych wątków można było przegapić.
Rzecz to prosta i wszystkim znana - skandynawskie kryminały zdają się wieść prym jeśli idzie o popularność tego gatunku. Ale dlaczego? I gdzie się zaczęło? Próba odpowiedzi na te pytania znajduje się w wywiadzie

"50 twarzy Greya", czyli "cieplutkie sado-maso" (kultura.newsweek.pl)
Leszka Bugajskiego i lubię, i nie lubię. Fakt faktem - w tym artykule znalazło się wiele interesujących tez, choć niektóre doprowadzają mnie do szewskiej pasji.

Poza tym Leszek Bugajski zwrócił moją uwagę jeszcze w jednym tekście:

House of Cards – serial politycznej grozy (kultura.newsweek.pl)
Tym razem jednak doprowadził mnie do krótkiego wybuchu porozumiewawczego śmiechu oraz potakującego kiwania głową. A skoro o House of cards mowa, pozwolę sobie przypomnieć, że już niedługo pojawi się 3 sezon. W lutym na półkach księgarń zagościł także pierwowzór serialowej historii - książka Michaela Dobbsa.

Nowy "House of Cards", czyli współczesny Szekspir (kultura.newsweek.pl)
Powyższy link to wywiad z Michaelem Dobbsem, który tłumaczy, dlaczego napisał książkę, a także opowiada o tym, co sądzi o serialu. Spojrzenie pisarza na reinterpretację jego utworu - bezcenne.

Przyjrzyjmy się też linkom bardziej przypadkowym.

→ Tłumaczenie ma coś z magii. Rozmowa z Agnieszką Hofmann (bookeriada.pl)
Jeśli ktoś nie wierzy w to, że tłumaczenia mają swoją własną, silnie sprawczą moc, to po przeczytaniu tego wywiadu być może uwierzy. Na czym polega istota przekładu? Jakie predyspozycje powinien mieć dobry tłumacz? Wszyscy wiemy, że tłumaczenie to ważna sprawa. Zobaczmy co ma o tym do powiedzenia tłumaczka właśnie. 

→ Remigiusz Mróz. Kurs pisania (lubimyczytac.pl)
I znów - nie wiem jak tu trafiłam, ale kurs pisania według Remigiusza Mroza sprawia wrażenie interesującego. Nic więcej jeszcze o nim nie wiem - zabieram się do czytania.

Tramwaj nr 4 książki i...
No właśnie - i co jeszcze? Warto sprawdzić. ;)

2 komentarze:

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...