wtorek, 9 czerwca 2015

MATT HIDALF I BŁYSKAWICA WIDMO, Christophe Mauri






Tytuł: Matt Hidalf i Błyskawica Widmo
Autor: Christophe Mauri
Data I wyd.: 2012 (PL: 2014)
Cykl: Matt Hidalf
Wydawnictwo: Znak Emotikon
Ilość stron: 352

Dwa słowa: zadziorne oszustwa







Czy wspominałam kiedyś, jak bardzo uwielbiam wszystkie światy związane z magią i czarami? Jestem fanką serialu Charmed, uwielbiam filmy o czarownicach, a niedługo dojdzie do tego, że będę mogła cytować całe ustępy Harry'ego Pottera z pamięci. W magii jest coś, co mnie...oczarowuje.

Matt Hidalf i Błyskawica Widmo to dzieło francuskiego autora powieści dla dzieci i młodzieży. Tytułowy bohater, Matt, jest jedenastoletnim chłopcem, który staje przed niezwykle ważnym wyzwaniem - pragnie wstąpić do Akademii Elity, miejsca, które kształci prawdziwych wojowników. Matt nie jest jednak jednym z tych dobrych, posłusznych chłopców, którzy kilka lat spędzają na wertowaniu grubych książek oraz na uczeniu się na pamięć przepisów i instrukcji. Hidalf jest młodzieńcem niezwykle przedsiębiorczym i sprytnym - chce więc dostać się do Akademii...za sprawą oszustwa!

Akcja rozgrywa się w Gwiezdnym Królestwie rządzonym przez króla, który - za sprawą Matta - ożenił się z bezzębną wiedźmą. Oprócz władcy poznajemy takie postaci jak dyrektorkę Akademii, rodziców Matta oraz jego siostry, trzy Julity: Złotą, Srebrną i Miedzianą. Całości dopełniają świetlne nimfy, dyspozytorka łóżek oraz Mordacz, pies o czterech głowach. Nie otrzymujemy długich, skomplikowanych opisów świata przedstawionego, ale wciągającą, rozbawiającą lekturę, po której naprawdę chce się sięgnąć po kolejny tom. Wszystkie najistotniejsze informacje zostają czytelnikowi przekazane mimochodem, dzięki czemu można dosłownie dać się porwać książce.

Pomysł na tę powieść mnie zaintrygował. Nie zgadzam się z opiniami, jakoby Matt Hidalf miał być "następcą" Harry'ego Pottera. Jeśli mam być szczera, im dłużej się przyglądam, tym bardziej nie widzę powiązania. Powieść francuskiego autora ma zupełnie inną energię, inny rytm akcji, inne założenie w warstwie konstrukcji bohaterów i zdarzeń. Jednym zdaniem: jest inna. Jeśli uprzemy się, by czytać Matta Hidalfa przez pryzmat Pottera, niestety, ale będziemy zawiedzeni. Dlatego nie czytajmy tego w ten sposób! Mauri stworzył bardzo dynamiczną, pełną zwrotów akcji i humoru, niezwykle lekką powieść o przebiegłym, błyskotliwym chłopcu, który ma głowę do pomysłów i talent do robienia zamętu. Nie jest skory do pomocy innym, ale chętnie podpisze odpowiednią umowę - przysługa za przysługę. Najchętniej czyta te książki, które opowiadają o tym, jak łamać zasady i niewiele sobie robi z pragnień i uczuć innych. Chłop na schwał - a jeśli nie na schwał, to i tak bardzo bliski wszystkim dzieciom i nastolatkom, którzy chcieliby czasem wyprowadzić rodziców w pole i zrobić coś niezwykłego.

Polecę tę książkę każdemu, kto chce spędzić miłe popołudnie, poczuć zew przygody i przeczytać powieść dla przyjemności czytania książek dla dzieci i młodzieży. To świetna odskocznia od książek ciężkich, poważnych oraz skonstruowanych ze skrupulatną dbałością o intrygę. Nie ma przy niej miejsca na nudę, ale czytelnik nie gubi się, nie jest przytłoczony informacjami, w bardzo naturalny sposób czuje, że może należeć do świata przedstawionego. Otrzymujemy sporo wydarzeń, rekwizytów i postaci magicznych, cały wachlarz bohaterów, których można polubić lub nie oraz, hej!, przygodę! Wszystko w przystępnym, plastycznym języku. To bardzo atrakcyjna lektura.

4 komentarze:

  1. Pisałam o nim kilka miesięcy temu :D
    Podobało mi się, chociaż czułam się na historię nieco za stara, ale dla dzieciaków myślę, że idealna opcja.
    Przyda się im bohater do naśladowania, który jest niegrzeczny. Taki wzór niewzór. Bo dzieciaki też muszą być takie :D A Matt jest psotnik, ale i przy tym mądry, sprytny i godny uwagi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niegrzeczny bohater też może czegoś nauczyć :D

      Usuń
  2. Hej nominowałam Cię do LBA http://pani-poczytalna.blogspot.com/2015/06/liebster-award.html#more Mam nadzieję ze z chęcią weźmiesz udział :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Także bardzo spodobała mi się ta książka . Była wciągająca i też nie zgadzam się, że Matt to następca Harrego Pottera . Matt to rewolucja we wzorcach głównych bohaterów . Dotychczas mieliśmy odważnych, mężnych, czasami niepewnych bohaterów/bohaterki . Matt to zupełne przeciwieństwo ! Kochany złośliwiec i krętacz. ^-^ http://recenzje-z-nibylandii.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...