sobota, 13 czerwca 2015

Nie samą książką człowiek żyje. Seriale: PENNY DREADFUL


Penny Dreadful (2014)
gatunek: dramat, horror

W wiktoriańskim Londynie spotykają się najsłynniejsze osoby rodem z mrocznej literatury, między innymi doktor Frankenstein, jego potwór, Dorian Gray oraz Drakula. (źródło: filmweb.pl)

Przemilczę polskie tłumaczenie tytułu Penny Dreadful, bo Dom grozy ma się do niego nijak, choć - oczywiście - i groza, i dom w powieści występują. "Penny dreadful", "penny horror", "penny awful", "penny blood" to nazwy określające jeden i ten sam typ literatury, dość popularnej w wiktoriańskiej Anglii. Mowa oczywiście o tanich, broszurowych wydaniach opowieści o wątpliwej jakości. Książeczki te prezentowały historie sensacyjne, detektywistyczne lub fantastyczne, szczególnie mocno podkreślając elementy przemocy i zbrodni. Demoniczni bohaterowie, tajemnice i niska cena odpowiadały mniej wymagającym czytelnikom. Serial Penny Dreadful ma z penny horror wiele wspólnego, choć  wykracza poza coś, co można nazwać tanim strachem.

Nie jestem wielką fanką horrorów. Nigdy nie potrafiłam - i nadal nie potrafię - zrozumieć przyczyny, dla której ktoś chciałby oglądać okropne i straszne rzeczy. Lubię krew, morderstwa i tajemnice, nie lubię jednak krwawej psychozy i definitywnej sieczki. Nie lubię klimatu amerykańskich horrorów. Nie czerpię z tego przyjemności i frajdy, a te dwa czy trzy horrory, które obejrzałam w swoim życiu, były odpowiednio kiepskiej jakości, by wyryć się w mojej pamięci tylko z połowicznym sukcesem (no i ja lubię marne filmy). Jedną z rzeczy, która sprawia, że Penny Dreadful kupuje widza jest to, że świetnie wpisuje się w modne od kilku lat reinterpretowanie starych historii w nowy, kinowy sposób. Choć scenarzyści czerpią z najbardziej znanych, mrocznych historii takich jak Frankenstein Mary Shelley czy Drakula Brana Stokera, nie boją się podchodzić do fabuły powyższych powieści z dużą dowolnością. Inspiracji można zresztą szukać dalej, bo serial przedstawia i figurę Doriana Graya, i seanse spirytualistyczne, i wiedźmy, i o wiele więcej.

Obsada aktorska dorównuje śmiałemu pomysłowi i daje prawdziwy popis swoich możliwości. Niemal każdy z bohaterów (śmiało można powiedzieć, że głównych bohaterów jest kilku) dostaje swoje pięć minut na ekranie. Jednych poznajemy bardziej (kocham retrospekcje!), innych mniej (kocham subtelnie zarysowane poszlaki). Jednak nawet jeśli przeszłość postaci jest dla nas tajemnicą, teraźniejszość pulsuje akcją na mocnym, krwistym poziomie. Penny Dreadful to wariacja na temat najbardziej znanych mrocznych historii światowej literatury. Serial przypomina, że wampiry i wiedźmy dopiero w XXI wieku uznano za miłe, urocze stworzenia nadające się na pierwszą randkę. Jednocześnie dostarcza prawdziwych bestii, zbrodni wstrząsających ówczesną Anglią, napędzających strach maluczkich i biznes przedsiębiorczych. Odnieść można wrażenie, że wiktoriański Londyn był miejscem przesiąkniętym mroczną, ciężką energią. Nawet w miejscach pięknych i szczęśliwych odnaleźć można ludzi, którzy w jakiś sposób wyczuwają energię drugiej strony - świata nieoczywistego. Poszukiwacze przygód, ludzie bez imienia, ci, których zaintrygował magnetyzm, spirytualizm lub prymitywne morderstwa opisywane w prasie codziennej.

Nie przypominam sobie dotychczas takiego odcinka, który by mnie naprawdę zawiódł, a serial jest już w połowie drugiego sezonu. Nie jest to produkcja dla tych, którzy chcą fabuły naładowanej ciągłymi zwrotami akcji i krwią sikającą na ściany w każdym odcinku. Jedno i drugie w serialu występuje, ale równie istotne są takie kwestie jak relacje między religią i okultyzmem, sensacyjny sposób przedstawiania wydarzeń, intryga, niepewność, perwersje i obrazy miasta. Pewne wątki nie interesują mnie tak jak inne, wiem jednak, że warto dać im szansę - nauczył mnie tego pierwszy sezon. W tej chwili czekam na - moim zdaniem - nadal nierozwinięty wątek Doriana. Nie mam jednak czasu na to, by choćby pomyśleć o grymaszeniu - mroczny wróg czyha z każdej strony.

Mogę polecić ten serial wszystkim, którzy lubią dreszczyk emocji w historycznym kostiumie, cenią sobie zabawy literackimi bohaterami i nie boją się tego, że być może nie poznają odpowiedzi na wszystkie pytania. Bo przecież nie na wszystko da się znaleźć odpowiedź.

6 komentarzy:

  1. O, nie wiedziałam, że ten serial o tym opowiada. To ciekawe połączenie ;) wprawdzie horrory i grozy to nie moj klimat, ale może zerknę na jeden odcinek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam - ale nie jeden, ale co najmniej kilka odcinków ;)

      Usuń
  2. Mam tyle seriali do obejrzenia (znowu), że to jest niepojęte. :o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam WCIĄŻ tyle seriali, że to niepojęte ;)

      Usuń
  3. Od dawna chce sie zabrać za Penny Dreadful ale caly czxas cos mnie powstrzymuje... aż mi szkoda.. :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Kocham ten serial i nie mogę uwierzyć, że już się skończył :/

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...