poniedziałek, 14 września 2015

Biblioteczka PannyKac

Zaczęło się od Lolanty, a do mnie przybyło bezpośrednio od Tanayah. Co? Chwalenie się zbiorami, oczywiście!

Mam do książek stosunek emocjonalny. Lubię je oglądać, dotykać, wąchać - lubię je też mieć. Kupuję chętnie, choć nie wszystko. Nowości i starocie. Rzeczy, które na pewno przeczytam od razu...oraz takie, które na pewno przez długi czas po prostu będą zajmować miejsce. Wiem, że nie ogarnę wszystkiego, ale jest mi z tym dobrze. Lubię wydawać pieniądze na książki. Na wino także, ale na książki więcej.

Wszystkie książki składuję u siebie w pokoju. Raz, że nadal mam miejsce. Dwa, że to moje książki, więc muszą być na moim terytorium. Lubię na nie patrzeć, przestawiać je i się nimi cieszyć. Ostatnio odkryłam też przyjemność robienia porządków i...usuwania książek z regałów. Bo z pewnych pozycji wyrosłam, bo na pewne okładki nie mogę po lekturze patrzeć. I to też jest cool, też jest okej. Mam do książek stosunek emocjonalny i się tego nie wstydzę!



Zacznijmy od parapetów. Pierwszy z nich to składowisko najkochańszych wydań z Biblioteki Narodowej oraz Kolibry wydawane niegdyś przez Książkę i Wiedzę. (Wszyscy studenci filologii polskiej pozdrawiają BN-ki!) Na drugim parapecie znajdują się książki dla młodzieży, m.in. dwa tomy przygód Hidalfa, Gregor i Niedokończona Przepowiednia oraz Dawca.




Główny regał to książki zagraniczne oraz klasyka, np. w wydaniach z opracowaniami. Po lewo stosik książek do pozbycia się, a na prawo półka na książki akademickie, słowniki, książki do nauki języków.


Z minionkiem na straży książki anglojęzyczne, książki w wydaniach kieszonkowych oraz trochę lekkiej, emocjonalnej lektury. Tak się złożyło, że półka ta jest żółciutka i radosna.


Zaś tuż pod nią półka czarna jak tematyka powieści.Thriller, horror, odrobina fantastyki i zombiaków. Zazwyczaj można też tu znaleźć Pierwszych piętnaście żywotów Harry'ego Augusta, teraz jednak książka jest pożyczona. 


Niżej półka, na której jest sporo miejsca na nowości. Murakami, angielska klasyka i Mistrz i Małgorzata. Większości z tych książek nie przeczytałam. Jeszcze,


Na tej półce miszmasz. Seks, podróże, sensacja i klasyka w jednym. Kolejność przypadkowa.


A na samym dole lektury szkolne w wydaniach bardzo różnych oraz Sienkiewicz, który śmierdzi i trochę się sypie - ale jest.


Półkę słownikową otwiera Poetyka stosowana oraz książki dotyczące języków - polskiego oraz obcych, m.in. angielskiego czy hiszpańskiego. Niżej cegiełki akademickie dotyczące poszczególnych epok, a książki bez widocznych okładek to m.in. Tatarkiewicz i Dzieje literatury powszechnej Jana Tomkowskiego. (Sama podczas robienia zdjęć byłam zaskoczona zawartością tej półki.) Na samym końcu słowniki oraz rożnego rodzaju tablice.




Po drugiej stronie pokoju także udało mi się znaleźć miejsce na książki, dzięki czemu dosłownie otacza mnie literatura. W zanadrzu nadal mam trochę przestrzeni na moje zbieractwo, więc nie boję się jeszcze o to, że pewnego dnia nie będę miała gdzie wcisnąć książki.


Oto główna szafka z literaturą polską. Obok, po lewo, na samej górze komody także wcisnęłam książki. Jest to poezja i Tolkien, a także garstka komiksów.





Tymczasem półka z literaturą polską to m.in. Cherezińska, fantastyka oraz odrobina Bondy, która jest strzeżona przez żółwia Żółwia, choć nie widać jej okładek. Niżej nieuporządkowany zbiór Tokarczuk oraz prozy polskiej różnej.



Na samym dole Beata Pawlikowska, kryminały, klasyka z Wydawnictwa MG oraz odrobiną miksu. Na tyłach wydania recenzyjne nie do sprzedaży.


I tu powoli zamykamy podróż po moich zbiorach. Okrążenie pokoju kończy się przy łóżku - a tutaj króluje Harry Potter. Siedem tomów serii, potterowskie baśnie oraz podręczniki, a także książki związane z cyklem. No i różdżka!


A żeby było jeszcze spokojniej i bardziej bajkowo - baśnie właśnie. Dla małych i dużych. Na deser mitologia i piękny album Wielkie kolekcje, sprezentowany kiedyś przez siostrę.

No cóż, tak wyglądają moje książki, tak wygląda mój zbiór. Chciałabym dorobić się pieczątki, żeby móc na każdym z tomów zostawić swój ślad. 

19 komentarzy:

  1. Te książki na oknie się pięknie prezentują! :OO

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne masz te zbiory! I zazdroszczę Ci takich wysokich półek, możesz upychać książki warstwowo, a mnie się tylko jeden rząd mieści zarówno wzwyż, jak i wszerz :)

    "Sienkiewicz, który śmierdzi i trochę się sypie" - <3 <3 <3 :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ej no, kocham Sienka, ale tych wydań nie da się czytać :D

      Usuń
  3. Zdecydowanie cudowne zdjęcia książek na parapecie! Myślę, że są tam bardziej szczęśliwe, niż te wszystkie na półkach :D
    Wśród tych wszystkich książek wpadło mi w oko to cudowne wydanie Lalki! ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Parapet bardzo dobrze się sprawdza! Polecam!

      Usuń
  4. Przepiękne zbiory, bardzo podoba mi się, że masz je w miarę poukładane tematycznie, ja nie mam aż tylu półek, muszę upychać, gdzie się da, ale i tak właśnie skończyło mi się miejsce.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale świetne zbiory :) Rzadko się spotykam, że ktoś ma poukładane książki gatunkami, w sumie dobry pomysł. Ciekawe, że na półce thriller itp. jest przeważnie czarno, haha.

    Pozdrawiam! Przy gorącej herbacie

    OdpowiedzUsuń
  6. King, Martin, J.K Rowling, trochę się nam powtarza :) Niezły zbiór, a widzę że miejsca jeszcze tyle, że można będzie tam coś wcisnąć ;)
    Dzięki, że podrzuciłaś linka - czekałam na ten wpis :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak miło zobaczyć półkę, na której są też starsze rzeczy, nie tylko nowości!

    OdpowiedzUsuń
  8. Sporo tego! :) Całkiem ciekawe i różnorodne zbiory!

    Bookeaterreality

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale masz tego mnóstwo !! Ja narzekam trochę na fakt, że u mnie to - fantastyka, fantastyka i fantastyka :P
    Świetny pomysł z książkami na parapecie! Nie wiedziałam, że to może tak dobrze wyglądać.
    Pozdrawiam,
    http://magiel-kulturalny.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Zacna kolekcja. Widzę, że u Ciebie też Minionek na książkach siedzi :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Ach, ile cudownych książek! Sama mam na razie dość małą biblioteczkę, która jednak co prawda powoli, ale ciągle się rozrasta. Podobnie jak Ty, mam dość emocjonalny stosunek do moich książek, ale cóż zrobić. :D
    Pozdrawiam
    A.

    http://chaosmysli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Cudowna biblioteczka! Oby moje zbiory też kiedyś były tak duże, jak Twoje ;)
    http://alejaczytelnika.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Imponująca biblioteczka :) lubię Twoje nastawienie, bo też lubię wydawać pieniądze na wino i książki :)

    naczytane.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...