sobota, 24 października 2015

#bookish: 5 KSIĄŻEK, KTÓRE POLECILI MI LICEALIŚCI

W czasie moich praktyk w liceum nauczycielka opiekująca się mną podczas pracy poprowadziła z klasą humanistyczną cykl lekcji opierający się na tekstach, które uczniowie sami czytają. Zadanie było bardzo proste - każdy z członków klasy miał w domu zastanowić się nad fragmentami książek, które uwielbia, nad momentami, które go wzruszyły, poruszyły, rozśmieszyły, które - mówiąc krótko - zrobiły z nim coś, co zostało mu w pamięci. Później miał wybrać odpowiedni cytat, akapit, zdanie - i napisać je na kartce. A następnie, już w szkole, klasa losowała zebrane w ten sposób fragmenty, komentowała je, a na koniec dowiadywała się o tym, z jakiej powieści pochodzą i co może powiedzieć o nich uczeń, który je przyniósł.

W ten sposób stworzyłam listę kilku książek, po które najprawdopodobniej sama bym nie sięgnęła. Może z lenistwa, może sądząc, że to nie mój klimat, a może dlatego, że zawsze jest coś innego do czytania. Zainteresowało mnie wiele pozycji, na które w zwyczajnych warunkach spojrzałabym tylko jednym okiem. Oto one: lista 5 książek, które polecili mi licealiści.











1. Malowany człowiek, Peter V. Brett

Powieść ta to pierwsza część Cyklu Demonicznego, wydana w 2008 roku. Autor jest amerykańskim pisarzem fantasy i niejednokrotnie jego nazwisko obiło mi się o uszy. Seria opowiada o fantastycznym uniwersum, w którym każda noc budzi do życia otchłańce, niebezpieczne demony mordujące tych, którzy po zmroku nie chronią się za runicznymi tarczami.


Cytując lubimyczytac.pl:

Rosną odległości między pustoszejącymi osadami. Wydaje się, że nikt ani nic nie zdoła powstrzymać otchłańców, kładąc tym samym kres zagładzie. W tym dogorywającym świecie dorasta troje młodych ludzi. Bohaterski Arlen, przekonany, że większym od nocnego zła przekleństwem jest strach przepełniający ludzkie serca. Leesha - jej życie zrujnowało jedno proste kłamstwo - nowicjuszka u starej zielarki, bardziej chyba przerażającej od krwiożerczych potworów. I Rojer, którego los na zawsze odmienił wędrowny minstrel, wygrywając mu na skrzypkach skoczną melodię.
Tych troje ma coś wspólnego - są uparci i przeczuwają, że prawda o świecie nie kończy się na tym, co im powiedziano. Czy odważą się jej poszukać, opuszczając chroniony runami azyl?

I czy ktoś pomoże mi teraz odpowiedzieć na pytanie: dlaczego, do cholery, nie chciało mi się wcześniej zainteresować tą powieścią?!











2. Sieć. Ostatni bastion SS, Bogusław Wołoszański

Jeśli ktoś nie wie, kim jest Bogusław Wołoszański, już służę: to człowiek odpowiedzialny m.in. za telewizyjną serię "Sensacje XX wieku". Nie do końca kojarzyłam jego twarz, ale tego głosu nie da się pomylić z żadnym innym.


O czym jest Sieć?

Ostatnie dni wojny. Oficer polskiego wywiadu, Jan Tarnowski, który przez lata działał jako oficer Abwehry Martin Jorg, otrzymuje rozkaz przedostania się na Dolny Śląsk. Stamtąd napływają informacje o tajemniczych działaniach organizacji "Der Spinne” ("Pająk”), którą z rozkazu Heinricha Himmlera, szefa SS utworzył Otto Skorzeny. Do akcji przystępuje również wywiad radziecki, który ma swój cel w penetrowaniu hitlerowskiego podziemia. Co będzie najwyższą wygraną dla zwycięzcy tej walki: gigantyczne zasoby złota czy nieznana broń, a może…? 
Czterdzieści pięć lat później, w marcu 1990 roku kanadyjski naukowiec Gerald Bull, konstruktor super działa, zostaje zamordowany pięcioma strzałami w kark. Co łączy te odległe wydarzenia?

Głos Wołoszańskiego niejednokrotnie mnie usypiał, jednak fragment tej powieści naprawdę prezentował się ciekawie, więc byłabym skora do lektury.












3.  Las Zębów i Rąk, Carrie Ryan

Wydawnictwo Papierowy Księżyc ma w swojej ofercie wiele interesujących książek. Po tę powieść nie sięgnęłabym jednak ze względu na jej okładkę - nie ma w sobie nic, co mogłoby mnie zachęcić do lektury. Ha! Nieładnie, Mariko! Wszak nie wolno oceniać książki po okładce!


Znów pomocą służy lubimyczytac.pl:

W świecie Mary istnieją proste prawdy. Siostrzeństwo zawsze wie najlepiej. Strażnicy chronią i służą. Nieuświęceni nigdy nie ustąpią. Trzeba też pamiętać o siatce otaczającej wioskę. O ogrodzeniu, które chroni osadę przed Lasem Zębów i Rąk. Ale prawda staje się złudna, bowiem Mary odkrywa coś, o czym nigdy nie powinna się dowiedzieć. Sekrety Siostrzeństwa. Tajemnice Strażników. Gdy ogrodzenie zostaje sforsowane, a świat pogrąża się w chaosie, Mary zdobywa wiedzę o Nieuświęconych. Teraz musi wybrać pomiędzy mieszkańcami wioski a własną przyszłością, między tym, którego kocha, a tym, który kocha ją. Musi też stawić czoła koszmarom Lasu Zębów i Rąk. Czy może istnieć życie w świecie otoczonym przez śmierć?

Wybrany przez uczennicę cytat miał w sobie to coś. Bardzo lubię pojęcie "tego czegoś", ponieważ niczego nie tłumaczy, a zachęca. Ja poczułam się bardzo zachęcona. Jeszcze raz: nie oceniać książek po okładce! Najlepiej sięgnąć i przekonać się, co jest w środku. Obym miała taką okazję.











4. Baśniobór, Brandon Mull

Nazwa tej książki jest tak magiczna, że jedyne, o czym mogę myśleć to: pewnie mam przed sobą powieść dla dzieci. Ale, hej, co z tego? Pierwsze miejsce na liście bestsellerów dla dzieci "The New York Timesa" chyba o czymś świadczy? Pozycja ta otwiera cały cykl książek i muszę przyznać, że wszystkie okładki są tak magiczne jak ta na zdjęciu obok.


O czym jest powieść?

Kendra i Seth zostają wysłani na dwa tygodnie do dziadka. I wcale nie są zadowoleni. Na przywitanie dostają mnóstwo przestróg. Dzieci nie mają pojęcia, że ten dziwny staruszek jest strażnikiem tajemniczego Baśnioboru. W pilnowanym przez niego lesie żyją ze sobą w zgodzie zachłanne trolle, figlarne satyry, zgryźliwe czarownice, psotne chochliki i zazdrosne wróżki. Rodzeństwo, zlekceważywszy zakazy dziadka, uwalnia groźne siły zła, którym teraz trzeba stawić czoło. By uratować rodzinę, Baśniobór, a może nawet cały świat, Kendra będzie musiała zdobyć się na to, czego obawia się najbardziej...

Jeśli nie jesteście zainteresowani - rozumiem. Niektórzy w pewnym wieku wyrastają z powieści dla dzieci i młodzieży. Przyznaję, że coraz ciężej idzie mi czytanie niektórych książek, które jeszcze kilka lat temu dosłownie by mnie porwały. Ale nie spinam się, nie mówię nie. Sięgnęłabym po Baśniobór!










5. Zrób mi jakąś krzywdę, Jakub Żulczyk

Niech mi teraz ktoś powie, że młodzież nie czyta współczesnej literatury polskiej. Szach mat. A jednocześnie proszę nie przerażać się autorem, tytułem czy zawartością, bo komentarz do przedstawionego fragmentu powieści (mocnego, tyle powiem) był bardzo głęboki i dojrzały.



O czym książka?

Dawid - 25-letni student prawa - spotyka uzależnioną od gier video piętnastolatkę, zakochuje się w niej i... postanawia ją porwać. "Zrób mi jakąś krzywdę" to łamiąca serce historia drogi, w którą zaplątani są świadkowie Jehowy, polscy aktorzy porno, detektywi - paranoicy i nieletni anarchiści. 
Wznowienie debiutu Jakuba Żulczyka (ur. 1983), który wydał następnie powieści "Radio Armageddon", "Zmorojewo" i "Instytut".

Aż wstyd mi było, że po Żulczyka jeszcze nie sięgnęłam.



Co powiecie o tym zestawieniu? Chociaż teoretycznie fragmenty powieści mogły być przypadkowym wynikiem szukania jakiegokolwiek cytatu dzień wcześniej, wydaje mi się, że wcale tak nie było. Dyskusja po prezentacji każdego urywku świadczyła o tym, że - UWAGA! - młodzież w liceum czyta. Owszem, czytuje romanse, czytuje fantastykę, czytuje rzeczy, które są bardzo różne od lektur, ale... Hej, czy ostatecznie nie chodzi o to, żeby w ogóle czytać? Dajcie mi znać, za co z tej listy powinnam sięgnąć w pierwszej kolejności. No i, oczywiście, co Wy przeczytaliście i co mi polecacie.

17 komentarzy:

  1. Czytałam (chyba 3 części) książki Brett'a. Podobały mi się, ale teraz jakbym miała wrócić musiałabym chyba czytać od początku, bo już niewiele pamiętam. Zaciekawił mnie też "Baśniobór", jeszcze nie wyrosłam z młodzieżówek chyba :P I również się kajam, że Żulczyka jeszcze nie czytałam!
    W ogóle cudowny temat lekcji. Żałuję, ze w moim liceum nie było czegoś takiego :)
    Pozdrawiam,
    http://magiel-kulturalny.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie czytałam żadnej, ale jestem pod wrażeniem tego, jakie książki czyta młodzież. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Z dorobku Żulczyka mam na półce Radio Armageddon i mam zamiar je przeczytać, bo widziałam tą historię w formie słuchowiska radiowego w teatrze no i w formie spektaklu. Bardzo polubiłam bohaterów i chętnie przeczytam pierwowzór. Jeżeli autor mi się spodoba, to pewnie sięgnę po inne jego książki, w tym po Zrób mi jakś krzywdę.

    OdpowiedzUsuń
  4. " Baśniobór" mogę Ci polecić i szufladkowałabym jej jako powieści dla dzieci. Nie mogę się doczekać aż moja córka podrośnie na tyle, bym razem z nią ponownie mogła odkrywać tajemnice Baśnioboru.
    Cykl Demoniczny Bretta również jest rewelacyjny, jestem w połowie cyklu, ale autor stworzył niesamowity świat.
    Pochwalić taką młodzież, bardzo dobre książki Ci polecili.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie sadziłam,że licealiści czytają Wołoszańskiego pozytywnie mnie zaskoczyli :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobrze, że młodzież czyta. Klasyki jednak tam nie widać niestety...

    OdpowiedzUsuń
  7. Malowanego człowieka bardzo polecam :)
    Las zębów i rąk mam, ale czekam aż wydawnictwo wyda w końcu 3 tom, ponieważ "wydaje" go od ponad 2 lat :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Sama zastanawiam się nad Baśnioborem, lubię takie historie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Kojarzę tylko dwie książki, ale z chęcią przeczytałabym wszystkie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. "Malowany człowiek" brzmi naprawdę ciekawie ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Słyszałam, że Żulczyk dobrze pisze, ale jeszcze nie miałam okazji zapoznać się z jego książkami. Muszę to zmienić.

    OdpowiedzUsuń
  12. Jestem licealistką , ale słyszałam tylko o Baśnioborze. Cała seria na pewno jest magiczna..i czegoś takiego szukałam od dawna. Jednak czasu na przeczytanie książki w nawale obowiązków nie mam. Niestety :(
    Pozdrawiam Iza. Niech książki będą z Tobą :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mega zachęca mnie ta książka o piętnastolatce!
    www.najkablog99.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie jestem licealistką, ale jestem w tym samym wieku co "ankietowani", więc chyba mogę się wypowiedzieć :) Moje byłyby zupełnie inne, bo żadnej z nich nie przeczytałam, choć kilka mam w planach. Odrzucamy Wołoszańskiego, bo historia to nie moja bajka i bardziej usłyszałabyś o nim od mojego taty. Ja poleciłabym Rywalki, Czekając na Gonza (młodszym dzieciakom!), Nomen Omen lub Dożywocie, Atlas Chmur i Rok 1984.

    OdpowiedzUsuń
  15. Żadna z tych książek bym mnie nie zainteresowała, jednak teraz widzę, że jednak dwóm tytułom dałabym szansę.

    OdpowiedzUsuń
  16. Podoba mi się to zestawienie, ostatnia pozycja zaciekawiła, nie słyszałam o niej wcześniej. Malowanego, jak i kontynuację, czytałam i bardzo mi się podobały. Baśniobór na razie zaczęłam, tom pierwszy był niezły, pewnie kiedyś wrócę. ;)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...