niedziela, 6 grudnia 2015

BOOK HAUL: listopad + WYZWANIE KSIĄŻKOWE 2016

W poprzednim miesiącu nie było book haulu, ponieważ większość książek, które zapełniły moje półki, pokazałam przy okazji podsumowania Targów Książki w Krakowie. Listopadowy haul chcę jednak pokazać, ponieważ przy jego okazji mogę opowiedzieć o moim planowanym książkowym wyzwaniu na kolejny rok.


Najpierw książki, które powiększyły moją półkę w poprzednim miesiącu.

  • Zły, Leopold Tyrmand - egzemplarz recenzencki (Wydawnictwo MG)
  • Drobne występki w czasach obfitościMatthew Kneale - egzemplarz recenzencki (Wiatr od Morza)
  • Syn, Lois Lowry - egzemplarz recenzencki (Galeria Książki)
  • Zwilczona. O kobiecej intuicji, mazurskiej magii i ogromnej miłościAdrianna Trzepiota - prezent od Dorotki z Przeczytanek
  • Kiedy na mnie patrzyszAgata Czykierda-Grabowska - wygrana w konkursie; zabijcie mnie, ale nie pamiętam jakim
  • Gwiazdozbiór, Marta Zaborowska - egzemplarz recenzencki (Czarna Owca)

W listopadzie nie kupiłam sobie żadnej książki. Żadnej! Ani jednej! Tymczasem na pierwsze sześć dni grudnia mam już za sobą trzy książkowe zakupy i na pewno nie będzie to koniec. W listopadzie pozbyłam się z własnej biblioteczki dziesięciu pozycji, oddając je do biblioteki. Były to książki, do których nie czułam większego przywiązania, ale wiem, że ktoś może chętnie je przeczytać. Nie lubię pozbywać się swoich zbiorów, ale chciałam Was namówić do tego, żebyście zastanowili się, czy nie ma przypadkiem w Waszych biblioteczkach pozycji, które z czystym sumieniem moglibyście podać dalej. To pierwsza część mojego ultra trudnego wyzwania książkowego na kolejny rok. Nie wszystkie książki kocha się tak samo mocno. Nie wszystkie chce się do siebie tulić. Zebranie stosiku, którego chciałabym się pozbyć, nie było łatwe. Cierpliwie czekał ponad dwa tygodnie, aż zrozumiałam, że moje bibliofilskie serduszko uleczy się nowymi książkami. Po wyjściu z biblioteki czułam się świetnie i bardzo polecam Wam to doświadczenie! Podajcie dalej książki, których nie kochacie.

Co z drugą częścią mojego ultra trudnego wyzwania książkowego na kolejny rok? Cóż, trzymajcie się mocno, bo nie wiem, czy wyjdziecie z tego cało. Ja myśląc o moich planach cała się trzęsę i nie wiem, czy ta reakcja mi minie. Wyzwanie...wyzwanie na kolejny rok - jedyne wyzwanie na kolejny rok, którego się podejmę - polegać będzie na...czytaniu książek, które mam już w domu. TAK! WIEM! Ja też prawie zemdlałam, kiedy ten pomysł pojawił się w mojej głowie! Moi drodzy, nadeszła ta chwila. Jeśli nie w roku 2016, to kiedy? Jeśli nie od samego stycznia, pełną parą, to czy kiedykolwiek nadejdzie odpowiedni moment? Nie mam zamiaru nie kupować nowych książek. To byłoby nielogiczne i bardzo bolesne. Chcę jednak zaplanować sobie twardą regularność sięgania po tomiska, które już mam, posiadam, które leżą grzecznie na moich półkach i czekają na swoją kolej. Czas WYCZYTAĆ DOMOWE ZAPASY KSIĄŻEK.


Moi drodzy! Wszystkich, którzy chcą razem ze mną wziąć się za nadrabianie książek upchanych na regałach, namawiam do kopiowania bannera i umieszczania go na swoich blogach i profilach. Ja zacznę dopiero od stycznia, ponieważ do końca grudnia biorę udział w READING CHALLENGE 2015. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, żeby już od dziś zmotywować się do czytania książek, które kupujemy całymi stosami, a o których często zapominamy.

No, co o tym sądzicie?

Za banner dziękuję mojemu Informatykowi. <3

14 komentarzy:

  1. Ja z czytaniem książek z własnych półek miałam problem w tym roku, wiec na kolejny nic sobie nie obiecuję, bo nie wiem jak to będzie. Jedyna moja decyzja książkowa to taka, że mocno ograniczam pozycje recenzenckie i z kilku współprac po prostu rezygnuję. Nie lubię tego bata nad sobą, że muszę coś przeczytac w terminie :/

    OdpowiedzUsuń
  2. Winna - mam tyle stosów do przeczytania, że aż ręce opadają. Tylko co zrobić, jak ciągle pojawia się tyle wspaniałych tytułów?

    OdpowiedzUsuń
  3. Co ze mnie zostało? -mam zamiar przeczytać, zapowiada się na prawdę ciekawie :D
    Pozdrawiam :*
    http://fantastyczneksiazkix3.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo chętnie podejmę wyzwanie! Ciężko będzie ograniczyć korzystanie z bibliotek, ale w tym roku zrobiłam pierwszy krok, a w przyszlym na powaznie chcę przysiąść fałdów i czytać własne 😃

    OdpowiedzUsuń
  5. Podejmę. Moje zaległości w domowej biblioteczce są tragiczne - ale to dopiero od stycznia!

    OdpowiedzUsuń
  6. Szukałam takiego wyzwania, bo nazbierało się u mnie mnóstwo zapasów. Chętnie wezmę udział :)

    OdpowiedzUsuń
  7. "Drobne występki w czasach obfitości" - jak dla mnie znakomita lektura! ;)
    Czytam własne, o ile czas i recenzenckie pozwalają, naprawdę! Mam nadzieję, że w nadchodzącym roku jeszcze bardziej uda mi się nadrobić zaległości:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak mogłaś nie kupić żadnej książki :D? Dla mnie to nie do pomyślenia!

    Pozdrawiam :) Przy gorącej herbacie

    OdpowiedzUsuń
  9. Idealnie wyzwanie dla mnie! Tyle rzeczy z listy "must read" mam w domu, a sięgam najczęściej po coś zupełnie innego... Zdecydowanie czas to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Chyba każdy z nas ma na sumieniu stosy nieprzeczytanych książek, które tylko czekają na swoją kolej. Gdybym chciała czytać tylko to, co mam na półkach, to chyba potrzebowała bym całego roku na to i ostrego bana na nowe książki. A tak się nie da... Niemniej jednak trzeba zmniejszać zaległości. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zdecydowanie mam sporo zaległości z domowej biblioteczki - a można w niej znaleźć często takie perełki, których lekturę odkładamy w czasie na rzecz nowości, jakie pojawiają się na rynku i tak kuszą! Że już o nabywaniu książek na promocjach nawet nie wspomnę.

    OdpowiedzUsuń
  12. Challenge accepted. W moich nieśmiałych planach na najbliższy rok było uszczuplenie domowych zasobów książkowych przez ich przeczytanie. Dodatkowa motywacja niewątpliwie się przyda. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  13. ja na razie swoich zapasów próbuję się pozbyć na blogu, a może akurat komuś coś wpadnie w oko :)

    OdpowiedzUsuń
  14. O tak, zawsze marzyłam o tym, żeby wyczytać domowe zapasy :D
    Zawsze siebie beształam w myślach za to, że tego nie robię. A teraz będzie motywacja! Hah, dziękuję. <3

    www.artystycznie-poukladana.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...