poniedziałek, 7 grudnia 2015

BookAThon Polska Zima 2015 - PODSUMOWANIE

BookAThon zakończony! Chociaż przed rozpoczęciem maratonu miałam bardzo dużo wątpliwości i absolutnie nie wierzyłam w to, że uda mi się przeczytać wszystkie książki...dałam radę!


Pierwsze wyzwanie było absolutnie najgorszym. Powiedzieć, że Restart mnie nie porwał, to mało. Największym plusem tej książki była lekkość lektury - przeczytałam ją bardzo szybko i mogłam bez mrugnięcia okiem odłożyć na półkę. Przygody Alicji w Krainie Czarów może nie urzekły mnie tak bardzo, jak wielu innych czytelników, ale cieszę się, że mogłam w końcu przeczytać tę książkę.


Drugą niewdzięczną powieścią tego tygodnia był Trans-Atlantyk. Nie jest nam z Gombrowiczem po drodze i naprawdę wolałabym już nigdy nie czytać żadnej jego książki. Niestety wiem już, że będę musiała ponownie sięgnąć po niego na zajęcia. Kolor magii tymczasem wprawił mnie w bardzo dobry nastrój. Wyguglowałam już Świat Dysku i zamówiłam dwa kolejne tomy książek Pratchetta. 


Piątek był dniem z książką wybraną przez kogoś innego. Zsumowałam głosy pod postem wprowadzającym do BookAThonu, popytałam na facebooku - i ostatecznie wzięłam do ręki Wybacz mi, Leonardzie. No cóż, uwielbiam Quicka i nic chyba tego nie zmieni. Przeczytałam tę powieść z pełnym zainteresowaniem i ogromną uwagą. Podobnie było z Kasacją. Nie kocham jeszcze Mroza tak bardzo, jak niektóre blogerki (Tanayah, pozdrawiam!), ale rozumiem już, o co ten cały szum. Chętnie sięgnę po drugi tom. 

 

Podczas BookAThonu przeczytałam 1702 strony, co jest - moim zdaniem - bardzo dobrym wynikiem. Przekonałam się do tego typu maratonów czytania i weszłam w taki czytelniczy rytm, że sięgam już po kolejną lekturę! Czy Wy braliście udział w tym wyzwaniu? Co o tym sądzicie? No i - najważniejsze - jaką dobrą książkę mi polecicie?


Przy okazji zapraszam na ultra trudne wyzwanie książkowe polegające na WYCZYTYWANIU DOMOWYCH ZAPASÓW KSIĄŻEK. Link do wydarzenia tutaj.

10 komentarzy:

  1. O, jakie fajne wydarzenie! Biorę udział! Gratulacje ukończenia Bookathonu, mi też się udało <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję ukończenia BookAThonu :) Chętnie wróciłabym do czytania Świata Dysku, za sobą mam jedynie 2 lub 3 tytuły z serii :) Quicka mam na liście książek na jesień, ale nie wiem, czy uda mi się jeszcze po niego sięgnąć... Świetny pomysł z tym wyczytywaniem domowych zapasów - u mnie na swoją kolej czeka blisko setka tytułów :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję ukończenia maratonu! :) Intrygują mnie takie wyzwania, ale zaraz na świat przyjdzie mój synek, więc mój czas skróci się do takiego stopnia, że nie będę miała kiedy wywiązać się z takich zobowiązań. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Haha, dziękuję za pozdrowienia :D Cmok w nochal :* Cieszę się, że się wciągnęłaś w "Kasację" :) No i gratuluję ukończenia BookAThonu!

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratuluję wyniku, jest świetny!
    Ja mam z Gombrowiczem problem, bo "Ferdydurke" uwielbiam, a "Trans-Atlantyk" zmęczyłam ledwo. Tak samo jak "Kolor magii" - myślałam, że nie przebrnę przez tę cieniutką książeczkę... Natomiast sama chętnie sprawdziłabym, o co ten cały szum z Mrozem. Jeszcze nie miałam okazji się zapoznać z tym panem.
    Jeśli w przyszłym roku nie zawali mnie nauka na studiach, to też wezmę udział w BookAThonie, chociaż 1500 stron w tydzień to jak na razie dla mnie rzecz niemożliwa. Ale mam cały rok na trening, może coś się zmieni. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratuluję tak dobrego wyniku :). Nie brałam udziału w takim wyzwaniu i raczej pewnie nie wezmę. Wątpię aby udało mi się przeczytać tak dużo książek, w tak krótkim czasie. Mimo to, uważam że to fajny pomysł i super że są osoby które biorą udział w takich wyzwaniach :).
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratuluję ukończenia BookAThonu! Udało Ci się przeczytać świetne książki ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratuluję bardzo dobrego wyniku! Mi poszło wręcz fatalnie, ale pocieszam się faktem, że może kolejna edycja zostanie zorganizowana w lepszym czasie ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Naprawdę świetny wynik, gratuluję! Ja nie podołałam wszystkim wyzwaniom, ale i tak jestem z siebie dumna.
    I Gombrowicza bardzo lubię, przynajmniej po "Ferdydurke", więc chętnie sięgnę po "Trans-Altantyk" (byłam na nim w teatrze i było cudownie!).

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratuluję pełnego bookathonowego sukcesu. :) Mnie dwie z książek przygniotły tematyką i przez to nie dałam rady przeczytać wszystkiego, co zaplanowałam, ale i tak jestem zadowolona. :)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...