czwartek, 17 grudnia 2015

GWIAZDOZBIÓR, Marta Zaborowska







Tytuł: Gwiazdozbiór
Autor: Marta Zaborowska
Data wyd.: listopad 2015
Cykl: Julia Krawiec (3)
Wydawnictwo: Czarna Owca
Ilość stron: 520

Dwa słowa: wciągająca akcja






Już jakiś czas temu zaczęłam przekonywać się do polskich kryminałów i polskich powieści sensacyjnych - w końcu mamy się czym chwalić. Szczególnie cieszy to, że coraz częściej można usłyszeć o pisarkach-kobietach, które wybijają się na rodzimym rynku pracując właśnie z tymi gatunkami. Zaczęłam nie tylko zauważać, ale też samodzielnie szukać kolejnych nazwisk w księgarniach. Tym razem przedstawiam powieść Marty Zaborowskiej

Podwarszawskim miasteczkiem wstrząsa informacja o śmierci dziecka. Uczeń "fabryki talentów", szkoły dla wybitnie uzdolnionych, zostaje odnaleziony w lesie. Wkrótce pojawia się kolejne ciało, a śledczy szybko odkrywają jasne oznaki tego, że wszystkie morderstwa popełniła ta sama osoba. Każde z dzieci wychowało się w szczególnych warunkach, każde z nich cierpiało na postępujące kalectwo, które prędzej czy później musiało przekreślić ich drogę do sławy. Sprawą zajmuje się Julia Krawiec. Tymczasem data kolejnej zbrodni została już ustalona.

Zaczęłam czytać powieść Marty Zaborowskiej bez szerszej znajomości jej twórczości, dlatego przebrnęłam przez nią pozbawiona obaw o to, czy zrozumiem wszystkie wątki - dopiero w trakcie lektury domyśliłam się, że to część większego cyklu. Całe szczęście powieść została napisana w taki sposób, by czytelnik nie miał problemów z rekonstrukcja pełnej wiedzy dotyczącej głównej bohaterki. Powieść stworzono w rozbudowany sposób, zawiera nie tylko motyw morderstw, ale też wątki opisujące życie grupy dochodzeniowej czy samej głównej bohaterki. Mnie jednak bardziej zajął wątek kryminalny niż prywatne losy Julii Krawiec i jej rodziny. Im częściej czytam powieści sensacyjne, thrillery czy kryminały, tym bardziej rozumiem swoje potrzeby. Nie dla mnie tomiszcza zawierające obok rozgrywek policyjnych i detektywistycznych poboczne wątki o prawie obyczajowym wydźwięku. Lubię czytać o surowym, policyjnym życiu i przemyśleniach Kurta Wallandera na temat społeczeństwa czy historii, ale roztrząsanie wątpliwości dotyczących dzieci czy małżeństwa nie leży mi w powieściach kryminalnych i nie odpowiada. A przynajmniej nie zawsze. Cieszę się, że kobiety mogą być głównymi bohaterkami w tym typie literatury, sięgając jednak po powieść sensacyjną chciałabym jedynie sensacji, a kryminał trawię tylko w postaci bardzo surowej. To moje prywatne, ograniczające przyzwyczajenie, które nie powinno wpłynąć na sposób odbioru tej książki przez innych czytelników. W Gwiazdozbiorze skupiłam się więc na rozwiązywaniu zagadki, a nie na związkach i emocjach. Prawdę mówiąc, wątki matki Julii, romansu Michaliny i ciąży przeszkadzały mi. Nie dominowały fabuły, ale w żaden sposób mnie nie zaciekawiły i nie poruszyły. Całe szczęście główna akcja powieści trzyma w napięciu, a mimo ilości stron książkę czyta się stosunkowo szybko.

Chociaż ogólny pomysł mnie przekonał, kilka razy decyzje podjęte przez autorkę powieści były dla mnie niezrozumiałe. Najbardziej wbił mi się w pamięć akapit dotyczący picia kawy w jednej z najdroższych kawiarni w mieście. Następnie okazuje się, że ta niebotycznie droga kawa kosztuje dwanaście złotych (z moich doświadczeń wynika, że tyle kawa w restauracjach i kawiarniach po prostu kosztuje). Opis ludzi zaglądających przez szybę do środka, by tęsknie, z zazdrością patrzeć na bogatych, pięknych, niedostępnych szczęśliwców siedzących nad kawą i ciastkiem do teraz budzi we mnie konsternację. Nie mogę pozbyć się wrażenia, że autorka czasem za bardzo chce uświadomić pewne fakty czytelnikowi, za bardzo się stara, kombinuje tak mocno, że ostatecznym wynikiem jest obraz nieco karykaturalny. Wspomnę jeszcze Michalinę, która w mgnieniu oka robi sobie tatuaż, żeby dopasować się do salonu tatuażu, w którym ma zacząć swoją pracę jako tajniak - pomysł ten pojawił się szybko, zanim jeszcze ktokolwiek w ogóle ustalił, że salon ten będzie istotny. Tatuaż pojawił się znikąd i przewijał przez całą powieść, chociaż wątek ten nie ma dla mnie żadnych logicznych podstaw. Ot, nic nie wnoszące, dekoncentrujące udziwnienie.

Jest w tej powieści kilka zaskakujących zwrotów akcji, chociaż ostatecznie nie byłam wbita w fotel. Moim zdaniem warto jednak przeczytać tę powieść, bo przedstawia sobą wysoki poziom. To zamknięta, logiczna całość, a w fabule i rozwiązaniach trudno dopatrzeć się większych błędów - pomijając te szczegóły, które wspomniałam we wcześniejszym akapicie. Marta Zaborowska wymyśliła ciekawy splot zdarzeń, dała bohaterom wyraźne, charakterystyczne rysy. Dla mnie jest to książka na raz i na pewno przy najbliższej okazji podam ją dalej. Akcja mnie nie porwała, nie wstrząsnęła mną, ale cieszę się, że mogłam ją poznać. Nie będę przesadnie zachwalać tej książki - nie musiałam się po niej zbierać, nie zarwałam dla niej nocki. Jestem jednak pewna, że osoby, które lubią thriller, sensację czy kryminał mogą śmiało sięgać po twórczość Marty Zaborowskiej. Ja sama chętnie to zrobię.

KSIĄŻKĘ PRZECZYTAŁAM DZIĘKI WYDAWNICTWU CZARNA OWCA
Więcej o książce na stronie czarnaowca.pl

10 komentarzy:

  1. Fabuła brzmi ciekawie, co bardzo mnie cieszy, bo ostatnio mam ochotę na dobry kryminał. Z tego co napisałaś Gwiazdozbiór nie wydaje się być idealny, jednak ciekawi mnie cała ta sprawa z zabójstwami. No i ten tytuł.. strasznie intrygujący! Nie przychodzi mi do głowy nic, czego mógłby on dotyczyć, a wydaje mi się, że jest to coś istotnego :>
    Pozdrawiam
    secretsofbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam jeszcze tej autorki, ale ten kryminał zapowiada się bardzo ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba po nią sięgnę. Chyba może mnie zaciekawić :)
    Pozdrawiam!

    Obserwujemy i zapraszamy do nas:
    rodzinne-czytanie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie słyszałem wcześniej o tej książce, a wydaje się być naprawdę ciekawa :) Może akurat po nią sięgnę... mam teraz jakąś dziwną fazę na kryminały :)

    Pozdrawiam i życzę Wesołych Świąt :D
    http://mybooktown.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Mamy coraz lepsze kryminały! Nie słyszałam o tej książce. Może kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wiele już słyszałam o tej autorce, może i ja się kiedyś przekonam? Nie czytam wielu kryminałów, do tej pory trafiałam na takie, w których akcja toczyła się mozolnie. Odrobinę mnie to przeraża :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie lubię sięgać po lektury ze środka serii, bo zawsze mam jakby niepełny obraz całości. Na szczęście autorzy wiedzą, że czytelnicy są różni i potrafią sobie z tym radzić :)
    Myślę, że to powieść idealna dla mojej siostry. Ona zaczytuje się w podobnych lekturach. Może sprezentuję jej coś tej autorki na święta.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie słyszałam o tej pozycji i jakoś nie bardzo mnie do niej ciągnie, chociaż recenzja jest zdecydowanie świetnie napisana! :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Słyszałem wiele dobrych opinii na temat tej książki. Chyba warto będzie zapoznać się z dziełami tej autorki.

    OdpowiedzUsuń
  10. Hej przeczytalam wszystkie 3 ksiazki. Przyznam ze mnie zupełnie odwrotnie wciagaja rowniez watki obyczajowe tak jak w Camilli L. co prawda głowna bohaterka czasem zachowuje sie w przedziwny sposob ale to w koncu jest ksiązka i czyjas wyobraźnia..im bardziej pokręcony wątek tym wieksza szansa na kolejny tom. Watki kryminalne wciągajace - na prawde polecam.

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...