wtorek, 29 grudnia 2015

Podsumowanie grudnia


Grudzień jaki, czerwiec taki. (przysłowie)

..................................................................................................................................................


READING CHALLENGE 2015

1. Drobne występki w czasach obfitości, Matthew Kneale

A book written by an author with your same initials, czyli książka autora o inicjałach takich samych jak twoje.
Czytanie tego zbioru sprawiło mi niemałą przyjemność. Najchętniej zakończyłabym teraz moje pisanie podsumowując lekturę krótkim: "kupcie, pożyczcie, przeczytajcie!". Zanim jednak do tego dojdzie (tak, mam zamiar powtórzyć to na samym końcu), wypada, żebym napisała coś więcej. Zacznę może od tego - trudno mi zdecydować się na jedno opowiadanie. Nie potrafię określić, które było moim ulubionym, ponieważ w każdym z nich dostrzegam coś niepowtarzalnego, błyskotliwego i fascynującego.  
2. Kłamca. Viva l'arte, Jakub Ćwiek

A graphic novel, czyli powieść graficzna (komiks). 
3. Kolor Magii, Terry Pratchett

A book you started but never finished, czyli książka, którą zacząłeś, ale nie skończyłeś. 
4. Trans-Atlantyk, Witold Gombrowicz

A book you were supposed to read in school but you didn’t, czyli książka, którą powinieneś przeczytać w szkole, ale tego nie zrobiłeś. 
5. Uprawa roślin południowych metodą Miczurina, Weronika Murek

A book of short stories, czyli zbiór opowiadań.
Są abstrakcyjne, oniryczne, czasem groteskowe. Kilka razy odczuwałam pewien opór w lekturze, jednak było to uczucie dobre i bardzo cieszę się z tego, że się pojawiło. Nie jest to zestawienie opowiadań pełnych akcji, bawiących czytelnika, otwierających przed nim nowe światy lub podsumowujących pewne tematy błyskotliwą pointą

POZA WYZWANIEM

6. Alicja w Krainie Czarów, Lewis Carroll 
7. Gwiazdozbiór, Marta Zaborowska 
Jest w tej książce kilka zaskakujących zwrotów akcji, chociaż ostatecznie nie byłam wbita w fotel. Moim zdaniem warto jednak przeczytać tę powieść, bo przedstawia sobą wysoki poziom. To zamknięta, logiczna całość, a w fabule i rozwiązaniach trudno dopatrzeć się większych błędów - pomijając te szczegóły, które wspomniałam we wcześniejszym akapicie. Marta Zaborowska wymyśliła ciekawy splot zdarzeń, dała bohaterom wyraźne, charakterystyczne rysy.  
8. Inna dusza, Łukasz Orbitowski 
9. Kasacja, Remigiusz Mróz 
10. Podkrzywdzie, Andrzej Muszyński 
Książka wprawiła mnie w specyficzny klimat. Obrazy były zaskakująco znajome - wychowałam się w miejscu, które moje wyobraźnia zapożyczyła do tworzenia przedstawień rzeczywistości opisanej przez autora. Jest w jego języku pewna doza poetyckiej swobody, reportażowej skrupulatności i lekkości, którą mieć może chyba tylko człowiek, który sam dużo czyta i rozumie, w jaki sposób konstruować zdania, by odbiorca potrafił zobaczyć przed swoimi oczami dokładnie to, co autor chciał, by zobaczone zostało.  
11. Posłaniec, Lois Lowry 
12. Syn, Lois Lowry 
Nie potrafię porównać rzeczywistości stworzonej przez Lowry z żadnym innym książkowym światem. Teoretycznie każdą książkę można czytać osobno, zajmując się historią pojedynczej osoby, z którą wiąże się bezpośrednio jednostkowy tytuł. Pierwsze dwa tomy podają całkiem osobne informacje, w trzecim wreszcie zrozumiałam, gdzie szukać połączenia. Syn to ponowne wejście w chłodny i ascetyczny klimat Dawcy, w pozornie idealny świat, gdzie każdy człowiek ma swoje miejsce, a choroby i nieszczęście nie istnieją.  
Jeśli powieść Quicka jest jakimś rodzajem diagnozy współczesnego świata dorosłych, to nie jest to świat kolorowy i szczęśliwy, ale trudny, zamknięty i duszny. Leonard odczuwa to wcześniej niż powinien i widzi dokładniej niż inni. Sposób napisania tej postaci i przedstawienia jej historii bardzo mną poruszył. Gradacja faktów była dokładnie przemyślana i oddziaływała na moją wyobraźnię. Spojrzenie na Leonarda zmieniało się, uzupełniało podczas lektury.  
Nie miałam żadnej trudności w wymyśleniu trzech słów, którymi można opisać tę powieść. "Sensacja po peerelowsku" to dość, by zacząć długi wywód o tym, jak na siedmiuset stronach dało się połączyć akcję, tajemnicę, wątek kryminalny, romans, przegląd przez wszystkie warstwy społeczne powojennej Warszawy, wartki rysunek Polski Ludowej, która buduje nowe na ruinach. Swoją notatkę o książce zaczęłam od podwójnie podkreślonego: "to nie do końca kryminał!".

NA BLOGU POJAWIŁY SIĘ TAKŻE...


O KSIĄŻKACH:


..................................................................................................................................................

Podsumowanie miesiąca pojawia się wcześniej niż zazwyczaj, bo już za dwa dni nadejdzie czas podsumowań całego roku. Porządek musi zostać zachowany! Nadal jestem w trakcie lektury Innej duszy Orbitowskiego, ale wiem, że dziś ją skończę, a jutro postaram się napisać o niej kilka słów. I najprawdopodobniej to właśnie tą książką zakończę rok 2015. Dziwny rok, dość dobry rok... Ale o tym nie dzisiaj.

Grudzień rozpoczął się od BookAThonu, skąd tak dobry wynik czytelniczy w tym miesiącu. Najmniej porywający był Trans-Atlantyk, dobrych książek całe szczęście było o wiele więcej. Grudzień to też miesiąc otrzymywania i kupowania książek - ale o tym napiszę już na początku stycznia, gdy wszystkie zamówione pozycje do mnie dotrą. Żyję już planami na kolejne tygodnie, więc trudno podsumowuje mi się miesiąc, który minął tak szybko i niespodziewanie.

Zapraszam na FACEBOOKA oraz INSTAGRAMA.

Jakie książkowe pyszności znaleźliście pod choinką? Jakie kupiliście sobie sami?

9 komentarzy:

  1. Dostałam książki związane z masażem ;) Szczęśliwego Nowego Roku :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja żadnych książek pod choinkę nie dostałem, ale może za rok... Zadziwiasz mnie! Masz naprawdę dobry wynik, a jak widać imałaś się ambitnych i trudnych książek. Czekam na podsumowanie roku :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A my dostałyśmy kryminały i trochę romantyzmu :)
    Mikołaj dał radę :D

    Pozdrawiamy i zapraszamy do nas:
    rodzinne-czytanie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak dużo dobroci. Wspaniały wynik w ilości czytadeł :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja dostałam Young Adult, chociaż nie wiem czy liczą się prezenty kupione dla siebie :D

    Pozdrawiam, Julia
    countrywithbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że się liczą! Nawet dwukrotnie!

      Usuń
  6. Wow, gratuluję wyniku. :) Przeczytałaś naprawdę sporo książek. :)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...