poniedziałek, 21 grudnia 2015

SYN, Lois Lowry






Tytuł: Syn (ang. Son)
Autor: Lois Lowry
Data I wyd.: 2012 (PL: listopad 2015)
Cykl: Dawca (tom 4)
Wydawnictwo: Galeria Książki
Ilość stron: 400

Trzy słowa: dobre rozwinięcie historii







Dawca, Skrawki błękitu, Posłaniec, Syn - te kolejne tomy tworzą Kwartet Dawcy, cykl książek Lois Lowry osadzony w świecie składającym się z wielu mniejszych części. Każda z nich rządzi się swoimi prawami, stawia przed sobą inne wymagania i obowiązki. Pozornie z sobą niezwiązane, okazują się mieć wiele wspólnego - podobnie scharakteryzować można związek między poszczególnymi tomami. Dopiero trzecia część połączyła z sobą osobne fragmenty. Czwarta tłumaczy to, co dotychczas nie było wyjaśnione.

Syn to historia Klary. Żyjąc w społeczności, w której nie istnieją uczucia, kolory i własne, w pełni świadome decyzje, jako dwunastolatka została przydzielona do Rodzicielek. W wieku trzynastu lat była już Naczyniem, a po dziewięciu miesiącach dostarczyła na świat Produkt, nowe dziecko. Zostało jej ono odebrane, tak jak dziesiątki innych dzieci dziesiątkom innych matek. Ale Klara różni się od swoich poprzedniczek - ma uczucia, nie potrafi o zapomnieć o dziecku. Chce być przy swoim synu, strzec go. Chce go odnaleźć.

Cały cykl ma swoje dobre i gorsze momenty. Syn przez pierwszą połowę był dla mnie książką świetną, wiele obiecującą, dorównującą klimatem i poziomem pierwszemu, ukochanemu przeze mnie tomowi. Później sprawy się nieco pokomplikowały, a końcówka nie jest - moim zdaniem - najmocniejszym punktem cyklu. Z jednej strony czuję więc niedosyt - z drugiej jednak czwarta część kwartetu świetnie wpisuje się w całkowity klimat świata stworzonego przez Lowry i jestem bardzo szczęśliwa, że miałam szansę poznać wszystkie cztery historie. Syn jest jednostką osobną, a jednocześnie ściśle związaną z pozycjami wcześniejszymi, co potwierdza, że Lois Lowry doskonale przemyślała swoją koncepcję. Do tego, że nie ma wybuchów, końca świata i rozlewu krwi przyzwyczaiłam się już wcześniej. Historia tworzona przez Lowry jest subtelniejsza, korzysta z wielu starych i niejednokrotnie już przepracowanych motywów. Dla mnie głównym jest podróż - ta fizyczna i psychiczna. A także wszystko, co z podróżą związane - trudności, wyzwania, nieprzychylność sił natury, własne ograniczenia.

Nie potrafię porównać rzeczywistości stworzonej przez Lowry z żadnym innym książkowym światem. Teoretycznie każdą książkę można czytać osobno, zajmując się historią pojedynczej osoby, z którą wiąże się bezpośrednio jednostkowy tytuł. Pierwsze dwa tomy podają całkiem osobne informacje, w trzecim wreszcie zrozumiałam, gdzie szukać połączenia. Syn to ponowne wejście w chłodny i ascetyczny klimat Dawcy, w pozornie idealny świat, gdzie każdy człowiek ma swoje miejsce, a choroby i nieszczęście nie istnieją. Mając jednak wiedzę z wcześniejszych części cyklu domyślać się można, że wszystko runie - i narracja szybko pokazuje, gdzie należy szukać rys. Nie ma potrzeby przedstawiania społeczności i konstrukcji idealnego miasta. Główna bohaterka mierzy się z wieloma trudnościami, o których mowa w Dawcy, szybciej jednak niż bohater tamtej powieści przekracza granice - swoje oraz te stworzone przez ludzi. Historia jest żywa, wartko i logicznie rozpisana. Chociaż zwroty akcji występują, nie są nastawione na zaskoczenia i zwiększanie gradacji napięcia, ale na utrzymanie uwagi czytelnika i rozbudzenie jego refleksji. Jest w tym pisaniu pewna lekkość, w której łatwo się zauroczyć, nawet jeśli głęboki sens utworu jest bolesny i cierpki. Lektura każdego z poprzednich tomów kwartetu zajęła mi nie więcej niż pół dnia i tak samo było tym razem. To przejrzysty, zgrabnie napisany tekst. Teoretycznie wolny od męczących, filozoficznych rozważań, chociaż tak naprawdę ma w sobie coś podobnego do przypowieści. Prostota służy lepszemu zrozumieniu sensu niedosłownego, wpisanego w atrakcyjną historię. To historia o uczuciach, przede wszystkim miłości matki do syna, rozpisana w sposób łudząco przypominający rozbudowaną baśń, w której główna bohaterka musi przejść przez wiele prób, które mają udowodnić, że jej uczucia i determinacja są prawdziwe. Tak naprawdę Lois Lowry używa motywów kanonicznych, prostych i oczywistych. W Synu czytelność i oczywistość są dla mnie jeszcze bardziej widoczne, jednak nie uważam tego za wadę. Może jedynie wieńczącej cykl walce dobra ze złem brakło siły i energii, która towarzyszyła końcówce Dawcy. Dla mnie więc Syn bardziej od podsumowania całego kwartetu jest po prostu jego osobną cząstką. Tak na niego patrząc ocenię go bardzo wysoko. Ma w sobie lekkość i prosty urok.

Zawsze będę polecać cykl rozpoczęty powieścią Dawca, zawsze będę miło wspominać chwile, które poświęciłam na czytanie poszczególnych jego części. Syn nie jest wyjątkiem. To mądra, pełna czułości i determinacji opowieść o miłości, nauce świata i poszukiwaniach. Warto, naprawdę warto sięgnąć po książki Lois Lowry. Ja znajduję dla nich osobne i bardzo ważne miejsce w moim czytelniczym serduszku.

KSIĄŻKĘ PRZECZYTAŁAM DZIĘKI WYDAWNICTWU GALERIA KSIĄŻKI
Więcej o książce na stronie galeriaksiazki.pl

5 komentarzy:

  1. Zdaje się, że mam inną część :) musze w końcu sprzeczytac

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie słyszałam o tej serii, więc lepiej zabiorę się za czytanie recenzji pierwszej części ^^


    Pozdrawiam :*
    ksiazki-mitchelii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytalam tylko Dawce, ktory naprawde mnie zachwycil, bo okaza sie niesamowita ksiazka :)
    Pozdrawiam
    secretsofbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. "Dawcę" znam tylko z filmu, ale mam nadzieję, że i książkę przeczytam, bo fabuła jest mega ciekawa. A później może przyjdzie kolej także na "Syna".

    OdpowiedzUsuń
  5. Zatrzymałam się na drugiej części, która nieco ostudziła mój zapał, ale chciałabym kiedyś przeczytać również dwa pozostałe tomy.

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...