czwartek, 25 lutego 2016

MAGONIA, Maria Dahvana Headley






Tytuł: Magonia (Magonia)
Autor: Maria Dahvana Headley
Data I wyd.: 2015 (PL: luty 2016)
Cykl: Magonia (tom 1)
Wydawnictwo: Galeria Książki
Ilość stron: 320

Dwa słowa: przesiąknięta niezwykłością





Magonia jest debiutancką powieścią Marii Dahvany Headley. Gdyby nie ta informacja zawarta na egzemplarzu książki, trudno byłoby mi w to uwierzyć. Niech apetyt wzmocni też fakt, że autorka inspiracje do swojej opowieści czerpie z legend i podań sięgających nawet IX wieku n.e.. Legend o podniebnych żeglarzach, piratach chowających się w chmurach, kradnących ziemskie plony.

Aza Ray Boyle cierpi na niespotykaną dotychczas chorobę płuc. Lekarze już kilka razy nie dawali jej szans na przetrwanie, jednak jakimś cudem Aza przeżyła piętnaście lat - jej szesnaste urodziny mają odbyć się za kilka dni. Kiedy zauważa na niebie statek, dla wszystkich jest jasne, że to skutek uboczny zażywania leków. Aza słyszy jednak głos wzywający ją ze statku, głos, który trudno jej zignorować. Jedyną osobą, która jej wierzy jest Jason, jej najlepszy przyjaciel, z którym zaczyna łączyć ją coś więcej, choć żadne nie jest tego w pełni świadome. Pewnego dnia Aza umiera. Umiera dla naszego świata, żeby znaleźć się w całkowicie innym, w świecie podniebnych statków i ludzi-ptaków, pieśni, które potrafią czynić niezwykłe rzeczy. Aza przenosi się do Magonii, miejsca, w którym wreszcie może zaczerpnąć głęboki oddech, miejsca, w którym posiada potężną moc. Odkrywa, że nad jej światem wisi wizja wojny pomiędzy Magonią a Ziemią.

Aż trudno mi wybrać tę rzecz, od której powinnam zacząć pisanie kilku słów o tej powieści. Zacznę więc może od tego, co jest dla mnie oczywiste, co było oczywiste już po przeczytaniu kilku jej stron - to historia na wskroś przesiąknięta niesamowitością. Niesamowitością, a nie fantastyką, choć być może granica jest płynna. W istocie to jest chyba wyznacznikiem tej książki i to jest dla mnie najbardziej niezwykle - mam opory przed odbieraniem jej w taki sposób, w jaki odbieram inne historie dla młodzieży, historie tworzące nowe światy, własną mitologię. W tym przypadku czuję, że to coś więcej, widzę płynne granice i cieszę się bardziej niż z czegokolwiek innego, że właśnie w taki sposób autorka uplotła tę opowieść. I nie jest to wyrażenie przypadkowe, ponieważ nie widzę tu budowania, stawiania opowieści, robienia z nią dobrej, ale trudnej roboty, żeby wszystko grało i mechanizm działał. Magonia to zgrabna plecionka, nietypowy koncept, pomysł, który połączono ze szkieletem fabuły typowej dla powieści dla młodzieży. Jest więc nastolatka, która mierzy się z trudnymi problemami, wykraczającymi poza jej wiek, poza to, czym naprawdę powinna się interesować. Jest więc przyjaciel, tak samo niezwykły jak ona. Opiekują się sobą nawzajem, ponieważ każde z nich różni się od typowej grupy nastolatków. Ich problemy, marzenia, myśli są inne. Ujęła mnie więź, która jest między nimi - nie prosty romans, ale bardzo dojrzała i rozbudowująca się relacja. Jest też wątek rodziny, choroby, jest - w końcu - główny cel powieści, czyli niezwykła kraina, Magonia. Odwoływanie się do podań, legend i dawnych komentarzy sprawiło, że tym łatwiej weszłam w ten całkowicie nowy świat. Jest trochę baśniowy, choć jednocześnie nie miałam oporów, żeby uznać go za jak najbardziej prawdopodobny dla świata przedstawionego.

Już w czasie lektury przyszło mi do głowy, że to proza pisana stylem dla młodzieży, ale jednocześnie przemycająca wiele symboli, takich jednak, które przemawiają do wyobraźni, niezależnie od tego, czy czytać tę historię będzie zamierzony odbiorca literatury młodzieżowej, czy może ktoś odrobinę starszy. Nie mogłam się oderwać od tej powieści, wchodząc w nią coraz głębiej i głębiej. Dużo rzeczy pozostaje niedopowiedzianych, zaledwie zarysowanych, w taki sposób, że właściwie można je podczas lektury przegapić - ale nie jest to błąd, nie jest to niedopatrzenie, ale celowy zabieg pozostawiający ogromne pole kolejnym tomom. Jednocześnie, co jest dla mnie zaskakujące (choć czułam coś podobnego przy Dawcy autorstwa Lois Lowry), Magonia może funkcjonować jako osobna książka, całkowicie samodzielna historia. Fabuła mogłaby się tu skończyć i przyjęłabym ją właśnie taką. To piękna, zgrabna całość.

Historia stworzona przez Headley ma swoją moc. Jest nietypowa, w morzu powieści młodzieżowych - jedyna w swoim rodzaju, unikatowa, charakterystyczna. To opowieść szczera, autentyczna pomimo elementów fantastycznych, mówiąca o wielu trudnych sprawach w sposób, który może trafić do wyobraźni, poruszyć. Magonia zwraca uwagę, odbiega od normy. Polecam.

KSIĄŻKĘ PRZECZYTAŁAM DZIĘKI WYDAWNICTWU GALERIA KSIĄŻKI
Więcej o książce na stronie galeriaksiazki.pl

9 komentarzy:

  1. "Magonię" mam w planach, bardzo przyciągnęła mnie okładka, ale teraz wiem, że fabuła też jest ciekawa :) Lubię książki na pograniczu - trochę młodzieżowe, ale jednak niosące wartości także dla dorosłych.
    Świetna recenzja! :)
    Pozdrawiam serdecznie,
    Gaba

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie byłam przekonana do tej książki, bo bałam się, że będzie schematyczna, ale tak pięknie o niej piszesz, o tych wszystkich wątkach, podaniach i legendach, że chyba jednak przeczytam. I to może całkiem niebawem.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem tej książki strasznie ciekawa i koniecznie muszę po nią sięgnąć.

    OdpowiedzUsuń
  4. Odkąd zobaczyłam zapowiedź tej książki byłam ciekawa jak będzie wyglądać całość, szczególnie przez wzgląd na oryginalny tytuł. Magonia czeka już na mojej półce i mam nadzieję, że się nie zawiodę:>
    Pozdrawiam
    secretsofbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Zwykle nie czytam młodzieżówek, ale ta mnie bardzo zaintrygowała. :>

    OdpowiedzUsuń
  6. Ach, kolejne osoby tylko kuszą i kuszą! Magonia tak pięknie się zapowiada.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeszcze nie spotkałam się z żadną negatywną opinią na temat tej książki XD
    Kusicie, ludzie, kusicie!
    Niech no tylko nastąpi mój Wielki Dzień to zamówię i tę powieść ;)
    Ale nie wiedziałam, że ona umrze O.O
    To był dla mnie lekki szok, sądziłam, że tylko odejdzie do innego świata...

    Pozdrawiam :*
    ksiazki-mitchelii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Poluję na tą książkę i mam nadzieje jak najszybciej ją przeczytać :) Zaczynam obserwować :)

    Zapraszam do siebie,
    livingbooksx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Takiej recenzji mi było trzeba! Zastanawiam się, czy kupić tę książkę już od jakiegoś czasu. Teraz jestem już pewna, że ją chcę :) Aż Cię zaobserwuję, dobra robota! ♥

    Zapraszam też do siebie: http://strefadobrychksiazek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...