wtorek, 23 lutego 2016

POCISK (luty 2016)


Magazyn literacko-kryminalny "Pocisk"
Nr 1 (1) Luty 2016

Cena: 9.90 zł

O "Pocisku" dowiedziałam się z...sieci. Dzięki kryminalnym zainteresowaniom kogoś ze znajomych dotarłam do strony na Facebooku, a później poszło lawinowo. Przede wszystkim głośno zabrzmiało mi w głowie nazwisko Łukasza Orbitowskiego (laureat Paszportu Polityki za Inną duszę), który jest szefem działu literackiego. Kolejną rzeczą, która mnie zainteresowała była sama koncepcja tytułu: magazynu literacko-kryminalnego. Zawartość tworzą więc opowiadania, często inspirowane prawdziwymi zdarzeniami (jak otwierająca numer Stalowa baśń), ale także teksty ekspertów kryminalistyki: specjalistów z zakresu prawa i dziennikarstwa śledczego, profilowania i wielu innych.
Taki właśnie jest „Pocisk”. Kryminalny – skomponowany z najlepszych elementów, czyli opowieści ekspertów, dla których zbrodnia jest częścią ich codziennej pracy. I literacki, bo każda bajka potrzebuje drania – jak powiedział Moriarty do Sherlocka Holmesa. „Pocisk” połączy te dwa filary, literacki i kryminalny, fundując nam wędrówkę po najmroczniejszych zakamarkach ludzkiej duszy. (Gabriela Jatkowska)

Miałam bardo dobre przeczucia przed sięgnięciem po tę pozycję (nie było łatwo, ponieważ w saloniku prasowym wciśnięta była w najdalszy kąt). Nie potrafię czytać magazynów od początku do końca, nawet jeśli je kupuję, przeglądam raczej wybiórczo i zostawiam. W tym przypadku okazało się jednak, że muszę zrobić wyjątek. Nie miałam innego wyjścia. Zawartość pisma jest niezwykle różnorodna, choć w teorii wszystko kręci się wokół zbrodni i kryminału. Połączenie elementu literackości i kryminalistyki jest...strzałem w dziesiątkę. Zawartość jest świetnie wyważona, autorzy znaleźli równowagę między poszczególnymi częściami pisma. Dział literacki to pięć tekstów, m.in. wspomniane wcześniej opowiadanie Orbitowskiego, wywiad z Jakubem Żulczykiem (czuję się teraz w obowiązku jak najszybciej sięgnąć po jego prozę) i felieton Wojciecha Chmielarza Dlaczego nie lubię seryjnych zabójców (pod koniec którego musiałam się uśmiechnąć). W dziale kryminalnym liczę na kontynuowanie części nazwanej Z archiwum X, w której w tym numerze można przeczytać o Dziewczynie z taśmą na twarzy, niewyjaśnionej historii śmierci. Moją uwagę zwrócił szkic o Edmundzie Kolanowskim, polskim seryjnym mordercy. Znałam jego sylwetkę już wcześniej, a mimo tego artykuł ten mnie zainteresował. Oprócz dwóch głównych działów "Pocisk" to także przegląd nowości z kryminalnego świata filmów, seriali oraz książek. A na deser: część z archiwalnymi notatkami prasowymi oraz strona poświęcona gadżetom, w tym numerze jest to Glock 17. Smakowity dodatek, który wywołał we mnie uśmiech zaskoczenia. 


"Pocisk" to kawał świetnego pomysłu, który został zrealizowany w profesjonalny, dopracowany sposób. Nie ma rzeczy, która gryzłaby się z resztą, a wrzucenie do środka drobiazgów w postaci m.in. recenzji sprawia, że magazyn jest po prostu fantastycznie wyważony. Zazwyczaj jestem przytłoczona ilością tekstów, różnorodnością materiałów zawartych w czasopismach, zdjęć, reklam, nowinek. W tym przypadku mogę tylko przyklasnąć i powiedzieć, że w "Pocisku" panuje porządek i harmonia, chociaż mowa jest o krwawych i brutalnych elementach świata. Ale przecież zbrodnia to nie tylko krew, ale też ludzka psychika. I o tym także "Pocisk" mówi. A może przede wszystkim o tym. Polecam. Ja po raz pierwszy jestem przekonana, że znalazłam magazyn, po którego kolejny numer sięgnę.

1 komentarz:

  1. Cudownie skomponowana opinia na temat magazynu! Po przeczytaniu jej, tym bardziej chcę go zakupić. Oby tylko nie był tak wciśnięty w najdalszy kąt :P I naprawdę chwytliwy tytuł u góry bloga. Podzielam Pani pasję do czytania książek..ach, zagłębienie się w książkową rzeczywistość sprawia mi niezwykłą przyjemność :)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...