poniedziałek, 28 marca 2016

#blogerzy: JAKĄ KSIĄŻKĘ CZYTASZ?

Po raz trzeci zadaję blogerom książkowym pytanie o książki. Poprzednio pytałam o pozycje, które wywarły na nich największe wrażenie, a jeszcze wcześniej - o książkę, od której zaczęła się ich miłość do czytania. Jak odpowiedzieli tym razem?

..................................................................................................................................................

Agnieszka, ksiazka-od-kuchni.blogspot.com
Czytam... Kilka. Jestem tym strasznym typem człowieka, który nie może zacząć i skończyć jednej książki, tylko czyta parę jednocześnie. Mam zaczęty Antrakt i Łotrzyki. Za chwilę biorę się za Zdradę, a mam jeszcze audiobook Stół króla Salomona, który co prawda słucham, ale też jestem w połowie. I to nie jest tak, że zaczynam i odkładam, nie kończę. Naprawdę czytam je wszystkie - jednego wieczoru jedną, w podróży drugą i tak na zmianę.

Zwykle czytam kilka książek naraz, ale mimo tego jedna jest taką, nazwijmy to, wiodącą. Jednak tym razem jest inaczej, bo gonią mnie terminy. Czytam więc wszystko w jednym czasie i tylko żałuję, że nie mogę się sklonować, żeby w spokoju oddać się każdej lekturze z osobna. Znacie to? Czytam więc: Zombie.pl Cichowlasa i Radeckiego, bo powinnam już napisać recenzję dla Zysku, czytam Pilota Daviesa na najbliższe spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki „Trzynastka” (który prowadzę w swojej bibliotece), na przerwach w pracy zaśmiewam się przy kolejnym tomie cudownych przygód Paula Westa we Francji, czyli M jak merde! Clarke’a, a do tego pochłaniam na cito Rewizję Mroza, żeby zdążyć przed premierą (która już 30 marca). Mróz ma zresztą u mnie czytelniczy priorytet, bo wiadomo (choć może kogoś to jeszcze ominęło): na zawsze Generalissimus!

W tej chwili to Inwazja na Tearling, której autorką jest Erika Johansen i z każdą kolejną stroną coraz milej mnie zaskakuje. Klasyczne fantasy zmienia się w ciekawą mieszankę stylów, a historia wciąga coraz bardziej. Interesujący bohaterowie, świetna fabuła i zaskakujący świat książki jak na razie tworzą zajmującą lekturę.

Obecnie czytam "Komornika" Michała Gołkowskiego. To historia postapokaliptyczna, dosłownie. Następuje koniec świata, zostają zesłani Aniołowie Zagłady. Jednak coś nie wypala i do wykończenia grzeszników zostają powołani cywile na stanowiska Komorników. Historia wciągająca i bardzo humorystyczna! Główny bohater jest nieziemski!

Właśnie skończyłam Długi film o miłości. Powrót na Broad Peak Jacka Hugo-Badera i nie mogę się pozbierać. Autor reportażu dołącza do wyprawy, której celem jest odnalezienie ciał Macieja Berbeki i Tomasza Kowalskiego – himalaistów zaginionych podczas zejścia z Broad Peak w marcu 2013 r. Hugo-Bader próbuje zrozumieć, co gna ludzi w wysokie góry. Pyta, czy realizując własną pasję mamy prawo narażać swoich bliskich na ogromny stres i cierpienie. Próbuje dociec, co stało się tego feralnego dnia, co zawiodło? Sprzęt, ludzie, brak pokory wobec potęgi i majestatu gór? Czuję, że będę jeszcze długo myśleć o tej książce. A teraz zaczęłam czytać Podpalacza Wojciecha Chmielarza. W bibliotece, w której pracuję, od zeszłego roku działa Klub Konesera Kryminału i właśnie tę powieść będziemy omawiać na kolejnym spotkaniu.

Od kilku dni czytam Dziennik Francisa Kilverta – wspomnienia o tyle niezwykłe, że autor mniej czasu poświęca sobie, a więcej temu, co go otacza. Pastor opisał życie na typowej angielskiej wsi w latach 1870-1879. Relacje ze spotkań z okolicznymi mieszkańcami i znajomymi przeplatają się z przepięknymi opisami przyrody, a całość uzupełniają nowinki ze współczesnych autorowi doniesień prasowych ze świata. Wszystko to tworzy świetny obraz społeczności angielskiej wsi XIX wieku. Z kart dzienników Kilverta aż unosi się sielankowy nastrój, który zdecydowanie sprzyja wyciszeniu się w wielkanocnym okresie – za każdym razem, gdy siadam do lektury, przenoszę się w tamte czasy i wcale nie mam ochoty wracać do rzeczywistości. Polecam serdecznie tym, którzy szukają spokojnej, wyciszającej lektury na wieczór.

Krzysztof, czytalski.pl
W tej chwili czytam Kapitana Jamroza Marcina Ciszewskiego oraz Obronę Steve'a Cavanagh.

Czytam Cześć, co słychać? czyli najnowszą powieść Magdaleny Witkiewicz. Tym razem autorka zaskoczyła mnie kontrowersyjnym tematem, ale też, chyba po raz pierwszy, stworzyła powieść, którą trudno ocenić jednoznacznie, a na ocenę mają wpływ wyznawane wartości moralne. Ta książka wpada na listę moich ulubionych i jestem pod wrażeniem tego, jak bardzo świadomą autorką staje się Magda Witkiewicz.

Aktualnie czytam Szklany miecz autorstwa Victorii Aveyard - kontynuację Czerwonej królowej. Pierwsza część ogromnie mi się spodobała, dlatego sięgając po drugą pozycję, byłam (i nadal jestem) bardzo podekscytowana! Nie wiem jednak czemu, ale mimo, iż dopiero zaczęłam ją czytać, wydaje mi się zbyt powtarzalna i nudna. Trochę za bardzo przypomina mi powieści, takie jak Igrzyska śmierci, Szklany tron i Pojedynek Marie Rutkowski, ale cóż... To dopiero początek, wszystko może jeszcze ulec zmianie, na co gorąco liczę!

Obecnie czytam Wróżenie z wnętrzności. Książka nie należy do łatwych lektur ze względu na styl oraz język, którym została napisana. Narratorem jest „głupi brat”, który od wielu lat nie wypowiedział ani słowa. Żyje wewnątrz siebie i opisuje to co widzi. Jego brat Mateusz jest artystą, który porzuca karierę by wraz z żoną zamieszkać na dworcu kolejowym. Jest on opisany jako ten „mądry brat”. W powieści celowo zostały zastosowane wielokrotne powtórzenia i błędy stylistyczne, nadające wypowiedziom bohatera dziecinny charakter. Całość ma psychologiczno-filozoficzną formę i przyznam szczerze, że czasami gubię się w morzu przemyśleń Błażeja. Nie jest to pozycja dla każdego. Raczej polecam ją starszej części czytelników.

W związku z tym, że obecnie biegam między komputerem a sprzątaniem podam dwa tytuły, które obecnie czytam: Królowa Tearlingu Erica Johansen The Nightingale Kristin Hannah.

Marika
Nie pamiętam kiedy ostatnio czytałam tylko jedną książkę. Lubię czytać jednocześnie dwie lub trzy pozycje, koniecznie różnorodne. W tej chwili kończę Władców dinozaurów i zaczytuję się w Czarodzicielstwie. Pierwsza pozycja trochę zawiodła moje oczekiwania, ale nie wydaję ostatecznej decyzji póki jej nie skończę. Pratchett ze swoim Czarodzicielstwem jest - jak zawsze - genialny.

..................................................................................................................................................

A Ty? Jaką książkę czytasz? 

15 komentarzy:

  1. To straszne, ale robię tak samo jak Pani Agnieszka z blogu ksiazka-od-kuchni.blogspot.com. Dzielę sobie książki na kategorie i tak je właśnie czytam- jedna do domu, jedna do autobusu itd :D

    Bardzo ciekawy cykl :)


    www.zksiazkadolozka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Po raz kolejny dziękuję za zaproszenie, miło podejrzeć co czytają inni :) A wiesz, to chyba jedyne pytanie, na które ZAWSZE otrzymasz odpowiedź :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Niezmiernie mi przyjemnie, że miałam możliwość znaleźć się w tym pocie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja właśnie jestem w trakcie "Miasta kości" Clare. Do tej pory nie miałam okazji sięgnąć po tą serię i jestem bardzo ciekawa kolejnych wydarzeń. Nie jest to może "literatura wysokich lotów", ale miły odpoczynek od wymagających i wstrząsających pozycji jak np. "Niewierna" Reyes Monforte, której recenzja czeka na blogu.

    Pozdrawiam
    Przygody mola książkowego

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja właśnie czytam "Kochając syna" Lisy Genovy i zabieram się za "Język niemowląt" Tracy Hogg oraz Melindy Blau. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. W tej chwili... Kilka. Niestety też jestem tym typem człowieka, który czyta kilka "jednocześnie". W chwili obecnej jest to "Ród wyklętych" Magie Moon, "Bóg nigdy nie mruga!" Reginy Brett i "Prawy umysł" Jonathana Haidta. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja właśnie dopiero co skończyłem Wyspę powrotów - i jak to zwykle bywa gdy czytam coś Petera Maya - nic innego w tym samym czasie nie byłem wstanie czytać. Teraz czytam Z przyczyn naturalnych Oswalda i kończę Trainspotting tym razem w oryginale. Za to półka "do przeczytanie" wciąż rośnie i rośnie - czary jakieś czy co??? ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja czytam ,,Kamień i sól" V.Scott i przyznam, że ta część jest lepsza niż pierwsza! Co do pierwszej wypowiedzi Agnieszki - a ja nie umiem czytać wielu książek jednocześnie i podziwiam ludzi, którzy są w stanie żyć kilkoma historiami naraz ^^ Podziwiam takich ludzi i zazdroszczę, bo wtedy miałabym możliwość więcej przeczytać !

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja właśnie skończyłam "Tajemną Historię" Donny Tartt i zabieram się za "Studnię Zagubionych Aniołów" Artura Laisena.
    Fajny cykl! Może następnym razem się załapię ze swoją odpowiedzią! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. "CK Monogatari" Laisena, "Bazar Złych Snów" Kinga i "Geniuszy Fantastyki", czyli zbiór ponad 60 opowiadań polskich autorów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam Laisena i było to bardzo ciekawe.

      Usuń
  11. Podobnie jak Agata z ksiazkopatia.blogspot.com zaczytuję się w "Szklanym mieczu" i jeszcze kilku innych powieściach. Zaciekawiła mnie pozycja czytana prze Dorotę - "Komornik". Chyba się na nią skuszę :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Szklany miecz to bym poczytała... :) ja teraz czytam Złodzieja pioruna i Królestwo ;)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...