niedziela, 20 marca 2016

#bookish: KSIĄŻKOWE ODKRYCIA


Wiosenne porządki dają szansę na usystematyzowanie pewnych spraw. Nie wiem jak Wam, ale mi przeglądanie rzeczy i pozbywanie się śmieci sprawia ogromną przyjemność. Tym razem jednak cofnęłam się w dość odległą przeszłość. Ponad dziesięć lat temu wyprowadziłam się z rodzicami i siostrą z domu dziadków. Nadal jednak w moim starym pokoju zostało kilka rzeczy - szpargałów, zabawek, podręczników. Przez tak długi czas w ogóle tego nie ruszałam. Aż do wczoraj.


Największą przyjemność sprawiło mi odszukanie zeszytów do języka polskiego z czwartej klasy. Jeszcze ich nie otworzyłam, ale wiem, co tam znajdę: teksty. Mnóstwo tekstów. Moja ówczesna polonistka wierzyła w to, że czwartoklasiści powinni dużo pisać. A przede wszystkim, że powinni pisać rzeczy twórcze. Znajdę więc tam opowiadanie, po którym nauczycielka pytała się rodziców, czy nie oglądam horrorów, choć wtedy drżałam na sam dźwięk melodyjki z Z archiwum X, znajdę fragmenty wymyślanych listów, pamiętników, historyjek. Plan na wieczór: herbata, koc i przejrzenie tematu po temacie. Nie mogę się doczekać.


Dotarłam do dwóch bardziej uroczych, choć zapomnianych przeze mnie książeczek, czyli do 101 dalmatyńczyków z disneyowskimi ilustracjami oraz do historyjki Okulary Juliana Tuwima. Pierwsza przypomniała mi o mojej krótkiej fascynacji nakrapianymi psami. Ta druga przetrwała wszystko oprócz...mojej siostry. Wszystkie genialne ilustracje są pokryte bazgrołami. 


> 101 dalmatyńczyków, seria Walta Disneya, wyd. Egmont Polska, 1995.

> Okulary, Julian Tuwim, il. Jan Zienkiewicz, wyd. Podsiedlik Raniowski i Spółka. Brak daty druku, ale w wydawnictwie tym książeczka pojawiała się od 1993 do 2003 roku, więc podejrzewam, że do mnie trafiła szybko, między 1993 a 1995 rokiem.


Kolejny zachwyt! Elementarz, na którym zaczynałam przygodę z językiem polskim, literkami i czytankami. Niektóre z ilustracji pamiętam do dziś. Niektóre z tekstów i zadań pamiętam do teraz! Równie dobrze pamiętam odrabianie prac domowych z rodzicami. Jestem wzruszona tym odkryciem. Bardzo się cieszę, że uratowałam tę książeczki od zagłady.


> Mój pierwszy elementarz, Anna Czochra i Irena Tarkowska, il. Barbara Mudryk-Gołdon, Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne, 1999.

> Mój pierwszy elementarz. Zeszyt ćwiczeń 1, Anna Czochra i Irena Tarkowska, il. Krystyna Lipka-Sztarbałło, Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne, 1998.


Dalej coraz ciekawiej. Na początek wydanie Zabłockiego z wstępem Janiny Pawłowiczowej, później Co do grosza - książka, którą mój tata od razu skomentował jako "świetną", przypominając sobie nawet, od którego wujka i kiedy ją otrzymał. No i "był też taki film". Minimum informacji jest, a ponieważ mój gust książkowy zgadza się z gustem taty (w drugą stronę bywa różnie), na pewno sięgnę po tę pozycję.

> Fircyk w zalotach, Franciszek Zabłocki, oprac. Janina Pawłowiczowa, wyd. Ossolineum, 1975.

> Co do grosza, Jeffrey Archer, przeł. Danuta Sękalska, wyd. Czytelnik,1988.


O kolejnych pozycjach poszperałam w sieci. Seria wydawnicza "Biblioteczka Przyjaciółki" to m.in. pozycje takie jak: Być mężczyzną, Klucz do siebie, Sposób na urodę, Zioła w domu. Wydawano ją w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych na zlecenie czasopisma "Przyjaciółka". Lata osiemdziesiąte i planowanie rodziny? Tak! Muszę to przejrzeć!


> Jak zapobiegać niepożądanej ciąży, Jadwiga Żywuszko, Irmina Petryka i Wiesław Sokoluk, Biblioteczka Przyjaciółki, wyd. Państwowa Agencja Reklamowa na zlec. i przy współpr. Wydawnictwa Współczesnego, 1984.

> Pierwsze kroki we dwoje, Izabela Osuchowska i Kazimiera Pyszkowska, Biblioteczka Przyjaciółki, wyd. Państwowa Agencja Reklamowa na zlec. i przy współpr. Wydawnictwa Współczesnego, 1984.


Mikołąja Kopernika, jak mówi dedykacja, otrzymał mój wujek w nagrodę za dobre oceny i sprawowanie w szkole podstawowej. Nie wiem za to skąd Kalendarz domowy, ale jego zawartość jest bardzo interesująca: przepisy, porady, notatki o świętach, ciekawostki. Prosto, ale przepięknie ilustrowane.


> Kalendarz domowy babci Aliny: 1988, oprac. Elżbieta Lechowicz, wyd. Krajowa Agencja Wydawnicza.

> Mikołaj Kopernik, Edward Szymański, il. Bohdan Wróblewski, Biuro Wydawnicze Ruch. Brak daty wydania, ale dedykacja jest datowana na czerwiec 1969 roku.


Komsomoł to komunistyczna organizacja młodzieży w Związku Radzieckim, która skupiała ludzi w wieku od 14 do 28 lat, a jej celem była indoktrynacja młodzieży. Jestem ciekawa, co dokładnie powie mi zawartość. Spis treści dzieli się na część dotyczącą zasad organizacji i funkcjonowania komsomołu oraz część zatytułowaną Komsomoł w działaniu; tu można przeczytać m.in. o roli organizacji w rozwiniętym społeczeństwie socjalistycznym. Druga pozycja, Krajobraz serdeczny, zawiera m.in. teksty takie jak: Jak górnik pracuje Krystyny Jagiełło, Zielona oaza Śląska Wojciecha Giełżyckiego, Huta im. Lenina czas przeszły i teraźniejszy Barbary Seidler czy Polska samochodowa Andrzeja Krzysztofa Wróblewskiego. Brzmi interesująco.


> Leninowski komsomoł. Historia, doświadczenia, problemy, Igor Iliński, przeł. Sylwester Szafarz, wyd. Państwowe Wydawnictwo Iskry, 1976.

> Krajobraz serdeczny. Reportaże o Polsce współczesnej, wyb. i oprac. Stanisław Aleksandrzak i Elżbieta Zielińska, Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne, 1975. 

Może nie są to wielkie odkrycia, ale dla mnie bardzo ważne. Oprócz tego w domu dziadków zostało kilka późniejszych podręczników i zeszytów, ale nie wszystko na raz. Ciekawi mnie też, co znajdę na strychu - na pewno poświęcę na jego zbadanie trochę czasu. Co o tym sądzicie?

6 komentarzy:

  1. Uwielbiam takie znajdki :) Czasami też piszę o tym co znajdę w kartonie na strychu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeej takie znaleziska są cudowne :) Wcale się nie dziwię, że to dla Ciebie takie ważne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super są takie znaleziska. To taka sentymentalna podróż w czasie. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Najpierw zobaczyłam zdjęcie nainstgramie i czekałamna post. Uwielbiam takie odkrycia, ja dwa lata temu odkryłam że mam w domu mój własny egzemplarz "Trzech muszkieterów" i kilka książek Koontza, które oczywiście zaadoptowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wspaniałe rzeczy znalazłaś :) ile wspomnień ;D
    http://geogrunt.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...