poniedziałek, 16 maja 2016

#AutorTwórcaPisarz: KUBA WOJTASZCZYK

Portret trumienny mam w e-wersji, nad czym ubolewam, bo wolałabym mieć Wojtaszczyka na półce. Mam też chętkę na jego drugą powieść, bo jeszcze (sic!) jej nie przeczytałam, a to wstyd i żałość. Tak być nie powinno. Dlaczego? Cóż, może dlatego, że Wojtaszczyk wie, jak pisać. A pisze o tym, co go otacza - o tradycji i popkulturze, tym, co się akurat dzieje, co nas dotyczy, o ludziach takich jak każdy, choć z bardzo swoistymi problemami. To kawałek dobrej, soczystej prozy.


źródło: lubimyczytac.pl

Kuba Wojtaszczyk (ur. 1986) polski pisarz i kulturoznawca. Absolwent Gender Studies na UAM w Poznaniu. Mieszkał zarówno w Poznaniu, jak i Warszawie. To jeden z najbardziej obiecujących młodych polskich pisarzy współczesnych.

Jego publikacje (opowiadania i recenzje) ukazywały się w "Lampie", "Czasie kultury", "Wakacie", "Pride". Jest stypendystą Stowarzyszenia Wilii Decjusza, Funduszu Wyszehradzkiego i stypendium artystycznego m. st. Warszawy.

Zadebiutował jako self-publisher (publikacja nakładem władnym autora) w 2014 roku powieścią Portret trumienny. "Newsweek" umieścił ją na liście najlepszych debiutów literackich roku. Książa wyróżnia się niezwykle estetyczną oprawą graficzną i składem tekstu. Autorem okładki i ilustracji jest Leszek Pietrzak. Więcej o projekcie znajdziecie na stronie leszekpietrzak.com.

Druga powieść, Kiedy zdarza się przemoc, lubię patrzeć, rozgrywa się w Poznaniu. Tytuł kolejnej, planowanej książki, to Dlaczego nikt nie wspomina psów z Titanica?.

Jest feministą, fanem Woody'ego Allena i Downton Abbey. (Sprawdź: Alfabet Kuby Wojtaszczyka - link niżej.)

KSIĄŻKI AUTORA
(Źródła opisu książek pochodzą z portalu lubimyczytac.pl.)


Portret trumienny, wyd. Simple Publishing, 2014. - RECENZJA

„Portret trumienny” Kuby Wojtaszczyka to historia wyrośnięcia z domowego ciepełka, które staje się domowym piekiełkiem. Główny bohater, Aleks, udowadnia, że pokrewieństwo to czysto umowna kategoria i w pewnym momencie rodzina to już tylko grupa obcych ludzi. Stosunek bohatera do „gwałtu na jego intymności” cechuje duża ironia i tendencja do autoanalizy, nie przynosi ona jednak nigdy rozładowanie negatywnych emocji, przeciwnie neurotyczne rozgadanie prowokuje do coraz bardziej zaawansowanych aktów agresji. Na pierwszy rzut (czytającego) oka wydaje się to zabawne, ale z czasem zaczyna budzić przerażenie. Fantastycznie opisane rodzinne piekiełko, każda z postaci jest barwna i zapadająca w pamięć".



Kiedy zdarza się przemoc, lubię patrzeć, wyd. Akurat, 2016.

Tym razem Autor bierze na warsztat bardzo aktualny temat: protesty młodych ludzi przeciw realiom rynku pracy, powszechnych umów śmieciowych i niepewności zatrudnienia, bez zabezpieczeń społecznych, bez szans na emeryturę. Przedstawia typowe polskie duże miasto za kilka lat: filolodzy ruszają na barykady z miejskimi aktywistami, hipsterzy ręka w rękę z doktorantami idą do walki. Polski romantyzm, groteska spod znaku Gombrowicza i współczesne polskie realia społeczne łączą się w wybuchową mieszankę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...