piątek, 3 czerwca 2016

Podsumowanie maja

Kolejny miesiąc za nami. Maj był ultraksiążkowy - a wszystko za sprawą Targów Książki. Maj był też ultraprędki - przez to, że studenckie życie nieuchronnie zbliża się do sesji. Robi się coraz cieplej i choć moją porą roku jest jesień, cieszę się, że znów mogę czytać książki na balkonie, tarasie i w parku.

WYCZYTUJĘ DOMOWE ZAPASY KSIĄŻEK


Hm... No tak. Niestety, ale maj nie sprzyjał wyczytywaniu zapasów książek. Studia, praca, przeprowadzka, Targi Książki - sami rozumiecie, było tego sporo. W tym miesiącu niesamowicie rozkręciły się moje współprace z wydawnictwami, co jest TAK BARDZO FANTASTYCZNE, że aż potrzebuję CapsLocka! Nie jestem pewna, jak pójdzie mi z wyczytywaniem w kolejnym miesiącu, ale postaram się, bo stosik rzeczy do przeczytania...urósł. I wciąż rośnie, a ja nie mogę się powstrzymać! Tak, po prostu uwielbiam kupować książki.


POZA WYZWANIEM


1. Magia słów. Jak pisać teksty, które porwą tłumy, Joanna Wrycza-Bekier
9. Za drzwiami pałacu. W służbie saudyjskiej księżniczki, Cay Garcia

NA BLOGU POJAWIŁY SIĘ TAKŻE...


Rok temu w maju
> #AutorTwórcaPisarz: Kuba Wojtaszczyk
> #AutorTwórcaPisarz: Joanna Wrycza-Bekier
> Wydarzenia (nie tylko) książkowe
> Mundra, Sylwia Szwed

WAŻNE W MAJU,czyli Targi Książki w Warszawie!







 

Podsumowanie Targów? Mogę nawet w dwóch słowach: CHCĘ WIĘCEJ!

Zaczynając od zdobyczy - wydałam prawie tyle, ile chciałam. W tym roku poszperałam nieco dokładniej w stoiskach z tanią książką, odwiedziłam też zakątek antykwariatów. Cieszę się, że tego nie przeoczyłam. Na stoiskach wydawnictw kupiłam tylko Bieńczyka (do autografu), Sobolewską (do autografu) i Stendhala (bo jest trochę skrzywdzony i kosztował dyszkę) - pozostałe zakupy to tylko tanie książki. Mam też stos zdobyczy z rozdania dla blogerów.

Odwiedziłam stoisko Epik Box i mam teraz magiczne trio z Harry'ego Pottera w wersji magnetycznych zakładek. Zwiedziłam też Pokątną, gdzie przez kilka długich minut przeszkadzałam rodzicom w robieniu zdjęć ich pociech. Z Pottera się nie wyrasta!

Najważniejszym punktem dnia było spotkanie z Tokarczuk - udało mi się, mam jej autograf na Biegunach, a w czasie rozmowy miałam ogromne problemy z opanowaniem wzruszenia. Z Bieńczykiem zamieniłam kilka bardzo ciekawych słów o filologii polskiej, a przed spotkaniem z Sobolewską zdążyłam przeczytać dwa rozdziały jej książki, o czym natychmiast jej powiedziałam. Wiem już, że następnym razem też będę chodzić pomiędzy autorami, bo...warto. Po prostu warto!

Najmilej wspominam oczywiście spotkanie z Wydawnictwem Czarna Owca i Wiatr od Morza. Wspaniali ludzie, pasja i uśmiech na twarzy. Uczę się jednak na błędach, więc wiem, że w czasie kolejnych targów zwrócę większą uwagę na mniejsze wydawnictwa i dokładniej przejrzę listę wystawców przed przyjazdem. Czuję, że mogę czerpać z tych spotkań jeszcze więcej.

No i blogerzy. Nie będę wyliczać i wymieniać z imienia, ale dziękuję za to, że się spotkaliśmy, że pogadaliśmy, że miałam szansę zobaczyć Was twarzą w twarz. Za rozmowy w pociągu, na trybunach, za zdjęcia i nastrój - dziękuję!




PLANY NA CZERWIEC

W kolejnym miesiącu chciałabym wyczytać z własnych zapasów:
> Analfabetka, która potrafiła liczyć, Jonas Jonasson
> Kieszonkowy atlas kobiet, Sylwia Chutnik
> Opowiadania petersburskie, Mikołaj Gogol

3 komentarze:

  1. Strasznie żałuję, że w tym roku nie wybrałam się na targi, ale za rok obowiązkowo wsiadam w pociąg i jadę :)
    Tak bardzo chciałabym zwiedzić Pokątną <3 Chyba bym z niej nie wyszła :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję wyniku! Lecz przede wszystkim fajnie było przeczytać co nieco o tych targach, szczególnie, że niestety mnie Warszawka ominęła... Cóż, nie zawsze da się być tak, gdzie się chce. Ale na pewno znowu pojawię się na krakowskich. ;)
    Pozdrawiam,
    Chaotyczna A.

    http://chaosmysli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję! I bardzo zazdroszczę możliwości bycia na targach! Może i mi się kiedyś uda ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...