poniedziałek, 29 sierpnia 2016

#gadam: JAK BLOGOWAĆ?

Przyznajcie - zaszalałam z tematem. Drżę z emocji, o, widzicie? Na pewno widzicie. Czego spodziewamy się po takim tytule posta? Kiedyś spodziewałabym się recepty, przepisu, porad. Dziś - sugestii i propozycji. A co dam? Odrobinę refleksji.

Gotowi? Uwaga! Blogować trzeba z przyjemnością.

Można też poważnie. Można czepiając się słówek. Można nawet biczować się, sprawdzać po n-razy, czy to, co piszę, ma sens. Ale wybaczcie - jestem blogowym liberałem. Uważam, że pisać bloga może każdy. Uważam, że pisząc bloga można popełniać błędy. Uważam, że pisanie blogów to zabawa, rzadziej sposób na życie. Uważam, że jeśli ktoś bierze swoje pisanie bloga zbyt poważnie, może się... poważnie zniechęcić.

Zarabiajmy na blogach, róbmy z blogów interes, uczmy się pisania blogów. To dobre, potrzebne, interesujące. A ja jednak anachronicznie będę z przyjemnością wspominać moje blogi pierwsze - głupie, beznadziejne i najukochańsze. Nie jestem dzikusem, wiem, że content marketing jest ważny, że blog to rozwijające się, wspaniałe medium, że to właśnie tu, w Internecie, budujemy nowy świat, i tak dalej, i tak dalej.

Ale blogować trzeba z przyjemnością i ja takich blogów - pisanych, bo mogę, bo lubię, bo chcę spróbować - poszukuję. Nieumiejętnych graficznie, koślawych językowo, powtarzalnych, ubogich, wzruszająco pierwszych.

8 komentarzy:

  1. Jakoś tak sentymentalnie tu dziś, chyba przez zbliżającą się jesień :) Ale masz dużo racji, ja sama też chętnie zaglądam na takie surowe (to określenie chyba najbardziej mi do nich pasuje) blogi! No i pasja przede wszystkim!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wydaje mi się, że to o czym piszesz wiąże się z tym, że każdy blog teraz wygląda tak samo. I nawet jeśli ktoś zaczyna, jego wygląd od razu jest profesjonalny, dopieszczony itp. Przynajmniej ja to tak odbieram. Jak przyszło do blogowania książkowego, nie wiedziałam nic. Sama się wszystkiego nauczyłam. I to było fajne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie takie odnoszę wrażenie - każdy blogujący stara się być natychmiast profesjonalistą. Nie jest to złe... Ale czy dobre? ;)

      Usuń
  3. Wspaniale i refleksyjnie tu dziś. Może w blogosferze nie jestem długo, jednak wcześniej wiele blogów czytałam i doskonale Cię rozumiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przyjemność jest najważniejsza :) Ja jestem za rozwojem z przyjemnością, za uczeniem się na własnych błędach i ciągłym kombinowaniem :) i póki przyjemność trwa, jest dobrze!

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj tak! Sama miło wspominam moje pierwsze blogi o wszystkim i o niczym, miły czas :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dokładnie! Przyjemność i pasja to podstawa, jeśli to zadziała to reszta przyjdzie sama :)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...