środa, 3 sierpnia 2016

PINOKIO, Carlo Collodi







Tytuł: Pinokio (Le Avventure di Pinocchio)
Autor: Carlo Collodi
Data tego wyd.: maj 2016
Wydawnictwo: Vesper
Ilość stron: 224

Dwa słowa: piękna klasyka





Są takie historie, których bardzo nie lubiłam będąc dzieckiem, ale parę lat później - doceniłam. Po tę konkretną nigdy nie musiałam sięgnąć w szkole, więc jej historia zawsze była mi trochę obca. Ale - stało się. Przeczytałam. Jak to się skończyło?

Dżepetto stworzył pajacyka. Nie była to jednak zwykła zabawka - pewnego dnia kukiełka ożyła i... zaczęła rozrabiać. Pinokio okazał się chłopcem nieposłusznym i naiwnym, nieustannie wciąganym w kłopoty lub będący ich prowokatorem. Choć Gadający Świerszcz i kochająca Pinokia Wróżka starają się wyjaśnić mu, dlaczego pewnych rzeczy nie powinien robić, musi wydarzyć się wiele nieoczekiwanych zdarzeń, by Pinokio odkrył, kim jest. Zbóje, wieszanie pajacyka na gałęzi Wielkiego Dębu, wyspa Zmyślnych Pszczół, Kraina Zabawy - to tylko część jego przygód. Pinokio jest historią o odróżnianiu dobra od zła, poznawaniu przyjaciół i wrogów.

Pozornie to historyka nieco infantylna, banalna. Miejscami zastanawiająca. Niekiedy wywołująca zaskoczenie i niepokój. Nigdy nie była częścią mojego życia, a po raz pierwszy odkryłam ją dopiero w czasie praktyk w szkole podstawowej, gdy omawiałam ją razem z klasami, w których prowadziłam zajęcia. Co się okazało? Cóż... uczniowie kochają tę książkę! Byłam tym zdziwiona, dopóki nie postanowiłam spojrzeć na nią inaczej niż z punktu widzenia dorosłego. Co widzą dzieci? Bohatera podobnego do nich - poszukującego prawdy i siebie, robiącego wiele głupiutkich rzeczy, nie zawsze rozumiejącego zasady rządzące światem. Widzą też mnóstwo dobrej akcji, prawdziwą przyjaźń, która jest w stanie wybaczyć wszystko, a w końcu - nagrodę. Nic dziwnego, że historia ta broni się sama. Trudno powiedzieć o niej coś nowego. Może dla niektórych jest za bardzo moralizatorska, może inni westchną i powiedzą, że przecież jest tyle dobrych, nowych pozycji, które osadzają akcję we współczesnym, bliskim dzieciom świecie... Okej, jasne. Pinokio nigdy nie będzie moim ulubieńcem, ale jest to pozycja w jakiś sposób magiczna. I widzę to nawet ja, choć miałam okazję poznać tę historię tak późno.

Jak wspomniałam - historia broni się i sprzedaje sama. A jak wypada to wydanie? Muszę przyznać, że... miło jest mieć tę książkę na półce. Twarda oprawa, nieco większy, brulionowy format, dzięki któremu tekst oddycha - dużo wolnej przestrzeni wokół ułatwia czytanie, na pewno jest też bardziej przejrzyste dla młodszego odbiorcy. Na pochwałę zasługuje gruby, dobry jakościowo papier, wyraźne litery. To wszystko sprawia, że podział na kolejne rozdziały i cząstki od razu jest jasny. Warto dodać, że to książka szyta - wytrzyma więc wiele. Wydanie to zawiera oryginalne, minimalistyczne ilustracje Carlo Chiostriego - najlepiej znane rysunki towarzyszące tej książce. Są proste, surowe, wykonane czarną, pewną kreską. Zostawiają ogromne pole wyobraźni - nie dziwi więc mnie ich popularność. Całość zamyka posłowie dr Katarzyny Foremniak z Uniwersytetu Warszawskiego. Objaśnia ona, jak powstał Pinokio, jakie były jego wydawnicze losy i dlaczego nieustannie jest tak popularny. A tłumaczenie? Krystyna i Eugeniusz Kabatcowie spisali się, moim zdaniem, na medal. Czyta się to lekko, przyjemnie - słowa płyną, kolejne postaci, następne zdarzenia gładko pojawiają się i znikają.

W posłowiu dr Foremniak pyta, jak powinno się czytać Pinokia. Natychmiast odpowiada sobie, że powinno się go czytać... wielokrotnie. Czy mogę coś dodać? Cóż, może tylko tyle, że chętnie sięgnę po inne piękne wydania klasyki, jakie proponuje Vesper. Lubię dobrze wydane książki.


KSIĄŻKĘ OTRZYMAŁAM DZIĘKI WYDAWNICTWU VESPER

8 komentarzy:

  1. Ojej... kiedyś, kiedyś czytałam jako dziecko. Narazie nie planuję do niej wracać, ale jak kiedyś będę miała jakiegoś maluszka to przypomnę sobie wszystkie stare historie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam ostatnio pięć lat temu - musiałam sobie przypomnieć po latach, żeby dzieciakom w szkole powiedzieć o tek książce coś sensownego :) To bardzo sensowna, chociaż równie magiczna historia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pamiętam jak miałam "Pinokia" jako lekturę szkolną i oczywiście tej książki nie przeczytałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego "oczywiście"? Jak było z innymi lekturami?

      Usuń
  4. Z dzieciństwa pamiętam tylko animację, książkę przeczytałam już nieco później.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dostałam tę książkę na któreś urodziny, chyba 12? :D Uwielbiam Pinokia od tego czasu.

    OdpowiedzUsuń
  6. Pinokio ♥ Nie mogę się nie zgodzić z twoimi słowami - mimo, że historia jest lekko banalna, opowiada także historię prawdziwą, którą czyta się z przyjemnością. Ponadto pozycję tę owiewa niesamowita, magiczna aura ♥ :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zawsze lubiłam tą opowieść :)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...