piątek, 30 września 2016

Nie samą książką człowiek żyje: 3 POLSKIE SERIALE, KTÓRE CHCĘ OBEJRZEĆ

Jak delikatnie ująć mój stosunek do polskich seriali? Mogłabym powiedzieć, że nie jestem ich entuzjastką, że nie było możliwości, że rozmijamy się. Mogłabym też napisać wprost: nie przepadam. Dlaczego? Doskonale znam powód! Bo... nie wiem, co dobre.

Bardzo łatwo krytykować, jeśli się nie znamy. Moja wiedza o dobrych polskich produkcjach jest niewielka, ale nie znaczy to, że ich nie ma. Wręcz przeciwnie - przeczuwam, że tam są, że czekają na mnie. W TOP 5 polskich seriali na Filmwebie znajdzie się Pitbull (2005), Alternatywy 4 (1983), Sensacje XX wieku (1983), Czas honoru (2008) i Glina (2003). Ten ostatni oglądałam - wszystko dzięki doktorowi Michałowi Larkowi. (Czemu wykładowca akademicki poleca kryminały? Bo sam je robi.) Przyznaję, wciągnął mnie. Przyznaję, miał niesamowity, mroczny (trochę noir) klimat. Przeglądam listę TOP dalej - i sporo propozycji to sensacja, thriller, kryminał... Może coś jest na rzeczy?

Co naszego, rodzimego chciałabym obejrzeć? Przedstawiam 3 propozycje. 



Krew z krwi (2012-2015)

Na Filmwebie przeczytamy: "Po śmierci męża-gangstera Carmen zostaje zmuszona do przejęcia jego interesów i walki o bezpieczeństwo swojej rodziny". Bardziej od opisu przekonuje mnie dobór aktorów, z Kuleszą i Kuną na czele, bo bardzo szanuję ich warsztat. Sam serial zbiera dobre opinie, a mnie zastanawia tylko jedno - dlaczego nie usłyszałam o nim wcześniej? Obawiam się, że powodem jest to, że słyszeć nie chciałam. Niniejszym postanawiam zapoznać się z tą produkcją, bo być może zmieni to moje postrzeganie rynku. Serial jest co prawda formatem holenderskim, ale wierzę w polskie realia (Gdańsk) oraz grę aktorką i reżyserię (Xawery Żuławski). Nie wiem nic więcej, mam duży apetyt i spore oczekiwania.


Kobieta na krańcu świata (2009-2015)

Okej, wiem. To nie jest serial. To program podróżniczy, dokumentalny - ale jednak podzielony na pewne całostki, odcinki. Bardzo chętnie przeglądam przypadkowo znalezione materiały online, a gdy jest szansa oglądać w telewizji - siadam i patrzę. Uważam, że poznawanie innych kultur jest niezwykle istotne, a ponieważ jestem kobietą i feministką - wiem, że należy czerpać z doświadczeń innych kobiet. Dla niezorientowanych: każdy epizod to inny, egzotyczny kraj oraz spotkania z kobietą lub kobietami, które tam żyją. Jakie to postaci? Zamiast opisywać, przytoczę tytuły odcinków: Kobieta saper, Zapaśniczka, Mama dla hipopotama, Kobiety o długich szyjach, Kobieta-wampir, Taksówkarka z Hawany. Wśród odwiedzonych krajów znajdują się m.in. Meksyk, Ghana, Australia, Indie, Belize czy Kuba. Odcinki online znalazłam tutaj.


Przyjaciółki (2012)

Wracam na weekend do domu rodzinnego, siadamy z mamą przed telewizorem, do seansu kawka, cukiereczek, czasem coś mocniejszego... Nigdy nie mamy planu, ale zaskakująco często udaje się nam oglądać właśnie Przyjaciółki. To historia czterech przyjaciółek - każda ma inny charakter, doświadczenia i plany. Moje doświadczenie z polskimi produkcjami obyczajowymi jest raczej nieciekawe - są, moim zdaniem, mdłe, banalne, szybko stają się przerysowane i melodramatyczne. W tym przypadku jest natomiast... zaskakująco naturalnie. Bohaterki nie są ideałami, popełniają błędy, ich życie nie jest usłane różami, ale nie ma też dziwacznych, nielogicznych zwrotów akcji. Chętnie obejrzę wszystkie odcinki, ponieważ to po prostu... interesująca, zgrabnie rozpisana, ciepła opowieść o życiu. Aż nie wierzę, że to piszę!


Serialowa jesień 2016 to więcej. Wśród polskich nowości znajdują się: Komisja morderstw, Sprawiedliwi - wydział kryminalny oraz Belfer - serial, o którym zapomniałam w czasie tworzenia listy, ale którego zwiastun uczynił mi ciarki. Z klasyków: O mnie się nie martw, Rodzinka.pl (uwielbiana przez moją mamę) oraz Ranczo (10 sezon! Czy ktoś widział wszystkie?).

A co Wy możecie polecić? Czy znacie jakieś dobre polskie seriale? Które z serialowych staroci warto obejrzeć i jakie nowości zwracają Waszą uwagę? Piszcie koniecznie!

5 komentarzy:

  1. "Belfra" pewnie będę oglądać, bo ciągle na Canale + chwalą i Maciej Stuhr dobrze go sprzedał podczas rozmowy na Woodstocku ;)
    Ja nie lubię polskich seriali, zazwyczaj są one słabe i o tym samym. Te wszystkie "Julki", "Blondynki", "Singielki" dla mnie niczym się nie różnią. Ale są polskie seriale warte uwagi, pierwszy to "Bez tajemnic" z Radziwiłowiczem w roli psychoterapeuty i ze śmietanką polskich aktorów. Kameralny, ale wart obejrzenia. Drugi to nowość, o której wciąż za mało się mówi - serial "Artyści" o warszawskim teatrze, w którym dzieją się dość osobliwe rzeczy. Sama widziałam dopiero pierwszy odcinek, ale od razu tam widać pomysł i oryginalność (może dlatego, że tworzą go aktorzy i reżyserzy teatralni). Polecam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie! Ja jestem bardzo negatywnie nastawiona do polskich tasiemców bez pomysłu. Za info o "Artystach" bardzo dziękuję! Przyznaję, że widziałam tytuł, ale... go olałam! Teraz to nadrobię!

      Usuń
  2. "Krew z krwi" zapowiada się ciekawie. Chociaż w planach mam do obejrzenia "Przyjaciółki" i "Prawo Agaty".
    Pozdrawiam
    Biblioteka Tajemnic

    OdpowiedzUsuń
  3. Krew z krwi już od jakiegoś czasu za mną chodzi. Był jeszcze jeden serial w podobnym stylu, o którym zapomniałam, a też chciałam go sprawdzić ;) Może akurat jutro zdecyduję się go obejrzeć ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja Przyjaciółki oglądam i bardzo lubię, chociaż ostatnio Iga zaczęła mnie niesamowicie irytować. A ja mam w planach "Belfera" i "Watahę" z polskich produkcji :)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...