niedziela, 4 grudnia 2016

#blogerzy: KTÓRA LEKTURA SZKOLNA BYŁA TWOIM WROGIEM?

Jedne kochamy, inne nienawidzimy. Niektóre zmieniają nasze życie - pozostałe zostają zapamiętane tylko przez jedynkę w dzienniku. Których lektur nie lubimy? Sprawdźcie sami!




Miłka, mozaikaliteracka.pl
Żadnej lektury szkolnej nie nazwałabym swoim wrogiem. W czasach szkolnych każdej omawianej książce dawałam szansę i zawsze potrafiłam znaleźć w niej coś, co mnie intrygowało lub urzekało. O wiele bardziej drażnił mnie krótki czas, jaki mieliśmy na zapoznanie się z lekturą, gdyż czytanie na czas nigdy nie przynosiło mi odpowiedniej satysfakcji. Gdybym miała jednak zdecydować się na mniej przyjazną pozycję, to prawdopodobnie wymieniłabym W pustyni i w puszczy. Przykro pisać mi o tym w roku poświęconym Henrykowi Sienkiewiczowi, tym bardziej, że cenię sobie inne jego dzieła, ale treść tej lektury była dla mnie mało zrozumiała, prawdopodobnie nie była dostosowana do mojego wieku lub miałam w stosunku do niej inne oczekiwania. Z chęcią dam tej powieści drugą i zdecydowanie bardziej dojrzałą szansę, aby odkryć to, co umknęło mi w latach szkolnych.

Kasia, kitty--candy.blogspot.com
Moim wrogiem zdecydowanie były Opowiadania Borowskiego. Nie mogłam przez nie przebrnąć. Opisy gazowni, martwych dzieci w wagonach. To było straszne. Doszło do tego, że wolałam powiedzieć wychowawczyni, żeby mi wstawiła jedynkę, bo nie byłam w stanie tego czytać.

Iwi, naszksiazkowir.blogspot.com
Lekturą, której w szkole wręcz nienawidziłam byli Ludzie bezdomni, chociaż na drugim miejscu uplasowało się Przedwiośnie. Nie wiem, czy miało to związek z tym, że w klasie licealnej na rozszerzonym polskim mieliśmy przerabiane te lektury bardzo szczegółowo, czy dlatego, że na ich czytanie mieliśmy jakiś tydzień. Nie byłam w stanie dosłownie przebrnąć przez te książki. Gdybym miała wymienić kolejne pozycje, które wywaliłabym z obowiązkowej listy, to byłyby to Proces, czy też W pustyni i w puszczy




Czytalski, czytalski.pl
Lubiłem czytać nawet te trudne pozycje typu Krzyżacy czy Lalka. Nie przeczytałem tylko Innego świata Herlinga-Grudzińskiego, ale teraz już nie pamiętam dlaczego.

Agnieszka, ksiazka-od-kuchni.blogspot.com
W szkole czułam się zawsze zmuszana do czytania, nie lubiłam tego, dlatego unikałam lektur jak ognia. Potem okazało się, że wiele z nich pokochałam, gdy przeczytałam je „bez nakazu”. Jeśli miałabym wskazać jedną lekturę, która była moim wrogiem, byłaby to... Ania z Zielonego Wzgórza. Nigdy nie mogłam zrozumieć, jak można się zachwycać tą powieścią i bohaterką, która wydawała mi się tak oderwana od rzeczywistości... Męczyło mnie i czytanie, i omawianie, a nawet rozmowy na przerwach, gdy koleżanki się nią ekscytowały. Także wszystko, co wyszło spod ręki Sienkiewicza, nie było na liście moich ulubionych lektur. W podstawówce dostałam zresztą jedynkę z wypracowania z W pustyni i w puszczy, więc trudno się dziwić, czemu nie znosiłam tej książki.

Marika
Jedno słowo - Ferdydurke. Gombrowicz może i wielkim autorem był, ale nie dla mnie. Największą zgrozą było to, że w czasie studiów znów musiałam do Gombka wrócić - i to niejednokrotnie. W końcu, po wielu latach udręki, usiadłam i przeczytałam. Zachwytu nie było, oj, nie. Ale żeby wygrać to starcie i udowodnić sobie (i Gombkowi, i całemu światu), że takiej prozy nie znoszę, przeczytałam też Trans-Atlantyk. Gdy o tym myślę, mam dreszcze. 

Co o tym sądzisz?
Która lektura była TWOIM wrogiem?

10 komentarzy:

  1. Ja nie podołałam Krzyżakom, Nad Niemnem i Lalce - z tym, że przy Krzyżakach i Nad Niemnem poddałam się po stronie tytułowej, a Lalki zmęczyłam tak 1/3.

    OdpowiedzUsuń
  2. "syzyfowe prace" i "chłopi", pokonały mnie te lektury, nie byłam w stanie przeczytać więcej niż kilka stron każdej.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdecydowanie "Krzyżacy" i "W pustyni i w puszczy"! Nie mogłam przez to przebrnąć ;/

    OdpowiedzUsuń
  4. Ło rany, moim wrogiem za dzieciaka był Robinson Cruzoe! Nudziłam się niemiłosiernie, a polonistka zawsze odpytywała porządnie z fabuły - toteż przeczytałam tylko do momentu kiedy znalazł się na wsypie i zgłosiłam się jako pierwsza do odpowiedzi, co by mieć spokój :D Ale np. Krzyżaków przeczytałam tylko 2 strony xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja "Robinsona" połknęłam! Miałam wtedy fazę na powieści przygodowe <3

      Usuń
  5. U mnie wróg przerodził się w przyjaciela. Początkowo nienawidziłam Ferdydurke, jednak spędziłam wiele godzin wałkując ten temat i okazało się, że była to jedna z lektur z którą lepiej sobie radziłam, co pomogło na maturze :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja uwielbiam Ferdydurkę :)
    Natomiast opowiadania Borowskiego przeczytałam z przerażeniem ale i również zaciekawieniem.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja akurat "W pustyni i w puszczy" i "Anię..." bardzo lubiłam ;) Wielką trudność sprawiła mi "Sierotka Marysia" bo w podstawówce takie słownictwo to jest przegięcie... Nie przebrnelam przez "Pana Tadeusza", "Dziady" i "Krzyżaków"...

    OdpowiedzUsuń
  8. Poległam na większości pozycji z romantyzmu i Młodej Polski. TRAGEDIA. No i cierpiałam przy Sierotce Marysi.

    Za to zawsze lubiłam Sienkiewicza.

    Świetnie się złożyło, bo akurat u mnie na blogu pojawiło się zestawienie nowej listy lektur i TAG lekturowy, w którym pytam między innymi o najgorszą lekturę. Zachęcam do dyskusji (a może nawet zrobienie TAG-u) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Młoda Polska niekoniecznie, ale romantyzm to moja rzecz. ;)

      Usuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...