środa, 28 grudnia 2016

JAK ZOSTAĆ DYKTATOREM? PODRĘCZNIK DLA NOWICJUSZY, Mikal Hem






Tłumacz: Sławomir Budziak
Data wyd.: listopad 2016
Wydawnictwo: Smak Słowa
Ilość stron: 245

Dwa słowa: historia współczesna







Powiedzmy, że mam wybór – być lub nie być dyktatorem… Jaką decyzję podjąć? Jak zaplanować swoje działania i czy właściwie na pewno na tym mi zależy? Nie. Nie widzę dla siebie przyszłości w panteonie władców absolutnych. Co innego jednak posadka w dziale propagandy…

Podręcznik?
Autor tej książki jest specjalistą od analiz polityki międzynarodowej. W książce Jak zostać dyktatorem?, przewrotnie nazwanej "podręcznikiem", przedstawia fakty dotyczące życia dyktatorów. Sprowadza ich działalność do humorystycznie ujętych porad, dorzuca garść anegdot, opowieści powszechnie znanych i... tych mniej kojarzonych. Tworzy relację dotyczącą słabości, podniet i niebezpieczeństw związanych z dyktaturą. Historia? Owszem. Satyrycznie ujęta. Podręcznik? A jakże!

Od czego zacząć…
Uważam, że ta książka to strzał w dziesiątkę. Nie przesadzam i piszę całkiem serio. Więcej! Chcę zwrócić uwagę, że nie jest to rzecz o zamierzchłej przeszłości, analiza tego, co pan Stalin, a co staruszek Mao Zedong. Choć książka Jak zostać dyktatorem? chętnie odwołuje się do dorobku najbardziej znanych i niegdyś przez niektórych szanowanych, równie często (a może nawet częściej) wspomina tych, o których zazwyczaj nie pamiętamy. Ameryka Środkowa? Afryka? A co z dyktatorami, którzy żyją teraz i mają się całkiem świetnie? Budowa tej książki jest prosta i genialna – pokazuje ścieżkę każdego tyrana. Od czego może zacząć się dyktatura, na co należy w jej czasie uważać i na czym warto się obłowić, a także jakie zalety ma bycie bliskim lub przyjacielem dowódcy – no i jak to wszystko może się skończyć. Mikal Hem sięga po różne scenariusze, przytaczając gładko daty i najważniejsze wydarzenia, które wstrząsały losami narodów… choć niekoniecznie losami całego świata. No właśnie. Dlaczego dyktatorzy nadal mają się całkiem dobrze?

…co w czasie dożywotniej kadencji…
Ironia, lekkość, sarkazm, pouczenie i solidny łyk goryczy – oto jak pisze Mikal Hem. Jako czytelniczka czułam się dopieszczona, bo otrzymałam bardzo ciekawą historię dyktatury XX i XXI wieku, a autor wskazywał na wady i… zalety tego stanu rzeczy. Naukowa powaga to doskonała satyra, którą autor utrzymuje od początku do końca – a tłumacz doskonale oddaje gawędziarski ton. Tę rzecz czyta się bardzo przyjemnie, chociaż świadomość wszystkich krzywd zadanych przez dyktatorów sprawia, że uśmiech zadowolenia zamiera na ustach. Podobało mi się to, jak lekko Mikal Hem przechodził z jednego etapu dyktatury na drugi, jak prosto i wdzięcznie pisał o wszystkich, których trzeba się pozbyć. Zupełnie jakby w istocie był to mały podręcznik, który warto trzymać przy łóżku. Wskazuje, co i jak należy przekazać ludziom, w jaki sposób radzili sobie najlepsi w fachu, jak można rabować skarb państwa i jak grać na nosie sąsiadów. Dużą część z prezentowanych teorii znałam, głównie dzięki doskonałym zajęciom historii w szkole czy filmom dokumentalnym, także dzięki własnym zainteresowaniom. Nie wiedziałam jednak o wszystkich wskazanych dyktatorach i wiele z faktów historycznych było dla mnie całkiem nowych. Znałam mechanizm, nie znałam konkretu. A Mikal Hem nie bawi się w ogólniki – dzięki czemu bez trudu można uświadomić sobie w jak skomplikowanej relacji stoi dyktatura do demokracji. Nie teoretyzuje, ale pokazuje, jak to działa w praktyce. A działa, co zaskakujące, często bez zarzutu.

…i jak to się skończyło
Mikal Hem nadał swojej książce żywy, pełen energii charakter. Prezentuje szereg sylwetek dyktatorów, choć jednocześnie nie nudzi; rzuca garściami informacji, ale imituje treść niezbyt szczegółowego poradnika; śmieszy i przeraża; żartuje tam, gdzie żartu być nie powinno i jest śmiertelnie poważny w najbardziej gawędziarskich fragmentach. Spędziłam z tą książką przyjemne dwa wieczory, wracałam do niej myślami i szperałam we własnej pamięci, by przypomnieć sobie fakty z życia innych znanych przez siebie dyktatorów. Nie jest to rzecz, która odkrywa rzeczy dotąd nieznane, ale doskonale i lekko sumuje podstawowe mechanizmy. Co ważne - bez teorii, bez przedłużania, za to praktycznie i na faktach. Wiemy więc, jak poszczególne scenariusze mogą się zakończyć.

Po nowicjacie
Odkładając tę książkę, chce się... jeszcze. Czuję ogromny niedosyt, intelektualną podnietę i potrzebę dowiadywania się więcej. Liczę na to, że jeszcze kiedyś usłyszę o nazwisku tego autora. Póki co - polecam wywiad.

KSIĄŻKĘ PRZECZYTAŁAM DZIĘKI WYDAWNICTWU SMAK SŁOWA
Więcej o książce na stronie smakslowa.pl

5 komentarzy:

  1. Oho, to coś dla mnie. Może uda mi się ją dziś upolować, bo akurat planuje małą wizytę w księgarni.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie słyszałam o książce, ale wydaje się być ciekawa. Jeśli znajdę chwilę to poszukam jej w księgarni.
    Pozdrawiam
    Biblioteka Tajemnic

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam tę książkę u siebie i liczę na to, że i mnie się spodoba.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję za szalenie miłą recenzję i pozdrawiam.

    Tłumacz

    OdpowiedzUsuń
  5. Słyszałam, że świetna. Chciałam kupić mężowi na święta, ale nie było w księgarni. I tak kiedyś przeczytam.

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...