piątek, 13 stycznia 2017

WYDAWNICTWO [ze słownikiem]

Trochę chaotycznie staram się szukać różnych sposobów na przyjemne rozszerzanie swoich kompetencji językowych w zakresie języka angielskiego. Brzmi poważnie - a tak naprawdę chodzi mi o to, by podczas oglądania jutuba nie mieć żalu, że tracę czas. W końcu moje ulubione kanały są po angielsku!

Próbowałam gazet - ale nie jestem tym typem. Wiadomości w sieci skanuję prędko i nie skupiam się na słownictwie. Rozumiem treść, ale wyrazy ze mną nie zostają. A, jak wiadomo, trudno stworzyć własne zdanie, gdy ma się ubogi słownik. Nie jest to niemożliwe, ale... Co więc z tym zrobić?


Wydawnictwo [ze słownikiem]

To bardzo ciekawa akcja, w której zauroczyłam się od pierwszego wejrzenia. Są to wydania angielskiej klasyki z dołączonym obok tekstu słownikiem angielsko-polskim. A właściwie - z trzema słownikami:
  • słownik najczęściej występujących słów na samym początku,
  • podręczny słownik na marginesie każdej strony,
  • kompletny słownik na końcu.

Pierwsze wrażenie

Przed sięgnięciem po te książki nie przyglądałam się uważnie strukturze, dlatego po otworzeniu przeżyłam niemały szok. Potrzebowałam dłuższej chwili na zrozumienie, po co aż trzy zbiory słów i do czego może mi się to przydać. Przyznaję, że nie byłam przekonana, bo wydało mi się, że aż taka ilość tłumaczeń wprowadzi chaos, ale postanowiłam, że po prostu zacznę czytać, nie przejmując się słowniczkami otwierającymi i zamykającymi wydanie - korzystałam jedynie ze słownika na marginesach. I to poddanie się lekturze było strzałem w dziesiątkę.

źródło: http://zeslownikiem.pl/jak-to-dziala

Przeżycia w trakcie lektury

Miałam do dyspozycji trzy lektury - moją ukochaną Pollyannę, Czarnoksiężnika z krainy Oz oraz Doktora Jekylla i Pana Hyde'a. Sięgnęłam automatycznie po trzeci tytuł, ale szybko zdałam sobie sprawę z tego, że jest nieco za trudny jak na początek. Wróciłam się więc do lektury, którą samo wydawnictwo poleca mniej wprawionym - do Czarnoksiężnika. Na początku byłam podekscytowana słownikiem na marginesie i trudno było mi się skupić - wiecie, wzrok automatycznie biegł do tłumaczeń. Jednak na kolejnych stronach było już łatwiej i w końcu słownik zaczął pełnić jedynie funkcję pomocniczą, gdy trudno było mi zrozumieć kontekst. Oczywiście czasem zdarzały się słowa, których ten słownik nie zawierał, a były dla mnie kłopotliwe - i wtedy okazywało się, jak pomocny jest aneks na końcu. Koniec z wyciąganiem telefonu i googlowaniem tłumaczeń (co kończyło się zazwyczaj sprawdzaniem serwisów społecznościowych i drzemką).

Ogólne podsumowanie

Wydawnictwo [ze słownikiem] nie proponuje wystrzałowych okładek czy ilustracji. Minimalistyczna oprawa jest zresztą konsekwentnie stosowana w środku książki. Treść główna i słownik, prosta linia, pogrubienie i kursywa. Podoba mi się ta prostota, bo dzięki temu nie czuję, żeby lektura takiej książki różniła się od czytania innych rzeczy - z tym, że mogę spokojnie dać się porwać akcji bez niepotrzebnego rozpraszania, gdy któreś ze słów będzie naprawdę ważne dla fabuły, a ja nie będę mogła zgadnąć z jego otoczenia, co oznacza.

Kilka informacji praktycznych

Książki są klejone, wydrukowano je na przyjemnym papierze, a tekst angielski stworzono wyraźną, dość dużą czcionką. Co ważne - nie brakuje przestrzeni, więc literki swobodnie oddychają. Może to mała rzecz, ale gdy czytamy tekst w obcym języku - niesamowicie pomocna. Łatwo się skupić i napięcie wynikające ze spotkania z nowym znika.

HOT or NOT?

Bardzo HOT! Nie wiem, ile z przeczytanych słów i konstrukcji ze mną zostanie, nie jestem pewna, czy dobrze rozumiem wszystkie żarty - ale to nie jest istotne, ponieważ tym, co się liczy, jest sama przyjemność czytania i obcowania z językiem. Jeśli ktoś nie czuje się pewny (jak ja), jeśli ktoś chce polepszyć swój angielski, spróbować czegoś nowego lub po prostu sięgnąć po klasykę, polecam te wydania. Nikt nie powinien bać się stosowania języka, którego się uczy, w życiu codziennym. W moim przypadku słuchanie angielskiego świetnie wpływa na naukę rozumienia wyrazów z kontekstu, gorzej jednak z samodzielnym wynajdywaniem słów z pamięci - więc mam nadzieję, że uruchamiając inne zmysły poza słuchem, będę w stanie zdziałać coś dobrego. Wydawnictwo [ze słownikiem] zdało test. Godne polecenia!

Fanom dobrej literatury i angielskiego polecam Konkurs na profilu wydawnictwa.
Do wygrania wybrana książka wydawnictwa.



KSIĄŻKI PRZECZYTAŁAM DZIĘKI WYDAWNICTWU [ze słownikiem]
Więcej o książkach na stronie zeslownikiem.pl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...