piątek, 3 marca 2017

Spotkanie z Jackiem Dehnelem - Czytnik, Teatr Nowy w Poznaniu


TEATR NOWY W POZNANIU

Moje doświadczenia z tym teatrem – wstyd przyznać – ograniczają się jedynie do spektaklu Mister Barańczak. Było to jednak przeżycie bardzo pozytywne, zarówno pod względem doboru tekstów, konstrukcji przedstawienia, jak i gry aktorskiej. Tylko czekałam na okazję, by spotkać się z tym teatrem raz jeszcze.

CZYTNIK

To szczególna seria spotkań w Teatrze Nowym. Gośćmi są ludzie pióra, twórcy i znawcy literatury, a każdorazowo rozmowy uzupełniają aktorskie interpretacje wybranych tekstów. Mowa o prozie, poezji i dramacie w różnym wydaniu, zarówno o tekstach nowszych, jak i znanych od wielu lat. Dotychczas Czytnik gościł m.in. Justynę Bargielską, Piotra Trojana, prof. Piotra Śliwińskiego, Łukasza Orbitowskiego czy Małgorzatę Halber. Brzmi nieźle i jeśli mam być szczera, zastanawiam się, dlaczego usłyszałam o tym dopiero teraz i czemu nigdy wcześniej z tego nie korzystałam. Błąd zamierzam naprawić, bo w programie na kolejne miesiące planowane jest m.in. spotkanie z Weroniką Murek (autorka Uprawy roślin południowych metodą Miczurina).

JACEK DEHNEL W POZNANIU

Nie ukrywam, że gdy usłyszałam o spotkaniu z Jackiem Dehnelem, prawie połamałam sobie palce, chcąc jak najszybciej kupić bilet (za 5 zł, powtarzam, jedynie 5 zł - sic!). Nie byłam pewna, czego nie mogę doczekać się bardziej – dyskusji o jego prozie, którą bardzo cenię, czy o poezji, której nie znam. Oba pragnienia zostały zaspokojone.

Miejscem spotkania było kameralne wnętrze Trzeciej Sceny. Najpierw głos zabrali aktorzy, którzy prezentowali poezję oraz prozę autora m.in. fragmenty powieści Krivoklat. Dehnel przyznał w czasie późniejszej rozmowy, że wybrałby inne teksty – zebranym zostały zaprezentowane starsze utwory poetyckie, których sam już nie czyta. Dla mnie było to bardzo cenne doświadczenie, ponieważ dostałam solidną motywację do tego, by odkrywać Dehnela właśnie jako poetę, a nie tylko prozaika. Zaintrygowała mnie także różnorodność, ale jak sam prowadzący spotkanie przyznał, właśnie taki był cel - przypomnienie tych tekstów, o których można było zapomnieć.

Główna rozmowa dotyczyła wielu kwestii – od różnorodności gatunków, jakie Dehnel uprawia, przez charakter jego współpracy nad powieściami z Piotrem Tarczyńskim, wspomnienia z domów literatury, po inspiracje i plany na przyszłość. Podobało mi się to, jak otwarty charakter przybrało spotkanie, gdy każdy z widzów mógł wziąć udział w rozmowie – i nie brakło przy okazji trudnych pytań o to, czy pisząc tak wiele rzeczy, pisarz nie rozmienia się na drobne. Niezwykle interesujący był także fragment dotyczący pożyczania języka powieści z innych utworów lub świata zewnętrznego oraz szczegółowego tworzenia bohaterów. Z ostatnią opinią Dehnela nie mogę się jednak zgodzić - dziwi go, że niektórzy twórcy mówią o tym, jak bohaterowie "zaskakują ich" swoimi działaniami. Mnie dziwi całkowite przewidywanie losów własnych postaci.

Jeśli mam jakoś podsumować to spotkanie, chyba najtrafniejsze będzie napisanie - podobało mi się. Uważam za doskonały pomysł zorganizowanie małego sklepiku z książkami autora w korytarzyku prowadzącym do pomieszczenia i bardzo podobało mi się to, że Jacek Dehnel był obecny na sali już samego początku, oglądając z widowni prezentacje aktorów. Polecam, bo to fantastyczna okazja do tego, by posłuchać i porozmawiać o literaturze. Tego mi brakowało!

Bilet na kolejne spotkanie z serii Czytnik - kupiony!

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...